Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Milczenie smoleńskich owiec.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy pancerna brzoza, która ponoć miała doprowadzić do "katastrofy" TU154M, właśnie się "zepsuła"?

Dwóch polskich profesorów, prof. Kaziemierz Nowaczyk oraz prof.Wiesław Binienda, pracujących w USA, o udokumentowanym dorobku naukowym, po kilku miesiącach wytężonej pracy przygotowało prezentacje, podważające ustalenia raportu MAK oraz tzw.komisji Millera na temat bezpośredniej przyczyny katastrofy samolotu TU154M w dn. 10.04.2010 w okolicach lotniska Smoleńsk "Północny".

Stop!

Skłamałem już w pierwszym zdaniu swojej notki. W wypracowaniach opublikowanych przez MAK i komisję Millera nie ma zaprezentowanych żadnych ustaleń, popartych jakimikolwiek naukowymi wyliczeniami czy też symulacjami, że bezpośrednią przyczyną katastrofy tupolewa była brzoza, która przecięła skrzydło tupolewa, doprowadzając w rezultacie do tzw. półbeczki i w końcowym efekcie rozbicia samolotu.

To w takim razie skąd wiadomo, że to właśnie brzoza jest odpowiedzialna za utratę części skrzydła przez TU154? Bo przecież właśnie tak napisano w raporcie MAK:

"Następnie, po ~245 m od punktu pierwszego zderzenia i bocznym odchyleniu ~60 m w lewo od przedłużonej osi WPP, nastąpiło zderzenie samolotu z brzozą o średnicy pnia 30-40 cm, co doprowadziło do zniszczenia lewej części skrzydła i gwałtownego przechylania w lewo Następnie, w odwróconym położeniu, samolot zderzył się z ziemią i uległ całkowitemu zniszczeniu."  (str. 18 polskiego tłumaczenia)

Na jakiej podstawie tak napisano? Tego za bardzo nie wiadomo, a komisja MAK miała nawet problemy z prawidłowym określeniem długości oderwanego przez brzozę fragmentu skrzydła:

"W opisie zawartym w Raporcie podano informację o oderwaniu fragmentu lewego skrzydła o długości 4,7 m. Wg pomiarów dokonanych na miejscu zdarzenia przez przedstawicieli strony polskiej, oderwany fragment lewgo skrzydła miał długość 6,1 m (długość części, która się zachowała). Można przyjąć, że po uwzględnieniu zmiażdżonych fragmentów skrzydła w wyniku zderzenia z drzewem, od konstrukcji został oderwany fragment o długości od 6,4 do 6,7 m." (str. 55 polskich uwag do raportu MAK)

Co to znaczy? Skoro MAK nie miał pojęcia, jaka jest długość uciętego ponoć przez brzozę skrzydła, to można założyć, że za bardzo się badaniem tego skrzydła nie zajmował. A skoro nie zajmował się badaniem skrzydła, to zapewne również nie zajmował się kwestią możliwości ucięcia tegoż skrzydła przez brzozę. I... rzeczywiście: na temat takich badań w raporcie MAK nie ma ani słowa.

No, ale skoro MAK się nie zajął, to może sprawą zderzenia skrzydła TU154 z brzozą zajęła się komisja Millera, skoro udało jej się ustalić długość fragmentu skrzydła, uciętego ponoć przez tę brzozę?

Niestety, z przykrością informuję Państwa, że spotkało mnie rozczarowanie. Mimo przejrzenia tysiąca stron załączników do wypracowania, które opublikowała komisja, na takie wyliczenia, czy choćby tylko opowieść o nich, się nie natknąłem. A szkoda, bo od strony 312 do strony 412 załącznika nr 4, w podpunkcie 4.9.3, znajduje się SPRAWOZDANIE z pracy naukowo-badawczej „Badanie stanu technicznego agregatów i detali samolotu Tu-154M nr 101 Rzeczpospolitej Polskiej, który uległ zdarzeniu lotniczemu 10 kwietnia 2010 r. w rejonie lotniska SMOLEŃSK „PÓŁNOCNY", ale nic tam na temat brzozy, skrzydła, nie mówiąc już o jakichś wyliczeniach, że brzoza ucięła skrzydło, nie ma. Chciałem tylko dodać, że niech Państwa nie zmyli polski tytuł "Sprawozdania": całe sprawozdanie jest w jezyku rosyjskim i na moje oko zostało wykonane za pomocą kserokopiarki.

Będę jeszcze szukał dalej, ale mam przeczucie, że w wypracowaniu komisji Millera nie znajdę ani wyliczeń, na podstawie których udowodniono, że brzoza ucięła skrzydło tupolewa, ani nawet opisu, że takie wyliczenia były przeprowadzone.

Ale nie o tym tak naprawdę jest ta notka. Jak już wspomniałem na początku, takie obliczenia przeprowadził prof. Wiesław Binienda, stawiając na szali swój autorytet naukowca i zapraszając innych naukowców do dyskusji. Pominę komentarze i głosy pewnych "ekspertów", chociażby z salonu24, zajmujących się, zresztą w pewien szczególny sposób, Tragedią Smoleńską, którzy do tej pory jakoś nie raczyli zauważyć, że ani w raporcie MAK, ani w wypracowaniu komisji Millera, nie przedstawiono żadnych wyliczeń wskazujących na to, że bezpośrednią przyczyną katastrofy była brzoza. Widocznie im to nie przeszkadzało, więc szkoda mi na nich czasu. Natomiast zastanawiają mnie dwie sprawy:

Jak to możliwe, że dziennikarze i redaktorzy z wiodących mediów, nazywanych czasem "zaprzyjażnionymi" (ciekawe skądinąd, z kim tak naprawdę są zaprzyjaźnieni), nabrali wody w usta i nie komentują opracowania prof.Biniedy? Czyżby ich "eksperci", którzy nie przepuszczali żadnej okazji, aby przejechać się po niedouczonych polskich pilotach, naciskającym generale Błasiku, bałaganie w siłach powietrznych oraz oczywiście po spiskowych teoriach pisowskich oszołomów, wyjechali na wakacje? A może mają nadzieję, że uda im się przemilczeć to opracowanie na zasadzie "jak o czymś nie mówimy, to tego nie ma"?

I druga sprawa: co na to czynniki oficjalne? Nie mają zamiaru zabrać na ten temat głosu? Nie mają zamiaru się wypowiedzieć? Nie chodzi mi oczywiście o to, aby natychmiast podjęły merytoryczną dyskusję, bo to niemożliwe; czy jednak szef komisji badającej "katastrofę" TU154M w dn.10.04.2010 r., minister MSWiA Jerzy Miller, jak również członkowie jego komisji, w obliczu zakwestionowania jej bezpośredniej przyczyny, nie powinni zabrać głosu, chociażby informując o tym, że pojawiły się nowe okoliczności w sprawie tej Tragedii?

Można się przecież nie zgadzać z wyliczeniami i symulacjami prof. Biniendy czy też badaniami prof. Nowaczyka, ale czy można nadal udawać, że bezpośrednia przyczyna "katastrofy", brzoza, być może wcale nią nie była?

 

link do prezentacji:

http://kn.webex.com/kn/ldr.php?AT=pb&SP=MC&rID=95425862&rKey=be86630d930c8b14

Pozdrawiam obydwu profesorów i dziękuję im za wykonaną pracę.

KOMENTARZE

  • I druga sprawa: co na to czynniki oficjalne?
    jak to co milczą...
    nikt nie wydał polecenia daj głos to warują zgodnie z poleceniem wydanym podczas zimowej wizyty, że wersję obu mataczeń mają być zgodne ze sobą i różnić się najwyżej w drobiazgach... jeden raport uwiarygodnia drugi a oba są gówno warte.
    Ukłony.
  • @Avern
    Zobaczymy, czy długo tak będą milczeć. Czyżby nie doczytali, że prof.Binieda ma zamiar przedstawić swoją prezentację na przyszłorocznym sympozjum w USA? Nie dotarło jeszcze do nich, co to może oznaczać?

    Pozdrawiam serdecznie
  • „na temat bezpośredniej przyczyny katastrofy samolotu TU154M w dn. 10.04.2010 w okolicach lotniska Smoleńsk »Północny«”
    Temat fałszywy. Katastrofy nie było.
  • @ander
    "Czyżby nie doczytali, że prof.Binieda ma zamiar przedstawić swoją prezentację na przyszłorocznym sympozjum w USA?"

    właśnie dlatego milczą...
    Ukłony, dzięki za odpowiedź.
  • prof. Kaziemierz Nowaczyk oraz prof.Wiesław Binienda
    Panowie profesorowie zawzięcie coś sobie i owcom tudziez baranom smoleńskim obliczają ale cóż warte obliczenia skoro samolot nie wystartował.

    Wciąż nie ma żadnego dowodu na wylot samolotu TU154M z Okęcia w dniu 10 kwietnia 2010 roku.
  • @Krzysztof Cierpisz
    "dyskutowanie o "katastrofie smoleńskiej" jest domeną agentów albo durniów."

    Jeśli uważa mnie Pan za durnia lub agenta - prawdopodobnie nic na to nie poradzę.
    I informuję Pan, że nic dla siebie nie "uskubuję" - ale oczywiście nie musi mi Pan wierzyć.

    Pozdrawiam
  • @Krzysztof Cierpisz
    Nasilanie "uskubywania" jest widoczne.. wszak zbliżają się wybory.

    Prawda doprowadza niektórych, nienajlepiej wyszkolonych do lekkiego zmieszania... i tylko tyle możemy zrobić...niestety.

    Pozdrawiam Pana.
  • @konserwatystka
    "Prawda doprowadza niektórych, nienajlepiej wyszkolonych do lekkiego zmieszania... i tylko tyle możemy zrobić...niestety."

    "Mamy już jednak coś, co jest najcenniejsze:

    H. OLBRZYMIĄ PRACĘ WYKONANĄ PRZEZ WIELE OSÓB PRÓBUJĄCYCH DOJŚĆ DO PRAWDY O TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ – zarówno tworzących spójne hipotezy jak i je komentujących.

    W tej chwili można przyjąć, że znajdujemy się na następującym etapie:

    Hipoteza 1M – zamach został przeprowadzony w miejscu, które jest uznawane za oficjalne miejsce katastrofy.

    Jak?

    Odpowiedzi jest w tej chwili co najmniej kilka i za każdą z nich stoją konkretne argumenty:

    - błędne naprowadzanie przez wieżę

    - błędne dane dotyczące faktycznej pozycji samolotu na podejściu do lotniska

    - użycie fałszywych NDB

    - spowodowanie jakiegoś rodzaju uszkodzenia samolotu - wybuch, awaria niektórych urządzeń, meaconing



    Hipoteza 2M– miejsce oficjalnie uznawane za miejsce katastrofy zostało zainscenizowane, a faktycznie zamach miał miejsce gdzie indziej: być może w bezpośredniej bliskości Siewiernego, a być może w zupełnie innym miejscu.

    Jak i gdzie?

    Tu również jest kilka wniosków, choć odpowiedź na pytanie jak i gdzie, a szczególnie gdzie, jest praktycznie w tej chwili niemożliwa. Są jednak mocne przesłanki potwierdzające tę hipotezę:

    - manipulacje czasem katastrofy

    - sprzeczne zeznania świadków (np. Wiśniewski vs oficjalnie podane godziny prowadzenia akcji ratunkowej)

    - praktycznie brak materiałów z wylotu delegacji z Okęcia

    - brak ochrony BOR na lotnisku w Smoleńsku

    - manipulacje stenogramami

    - zerwana linia energetyczna – niemożliwe, jeśli trzymać się raprotu MAK

    - brak rzetelnej dokumentacji fotograficznej z oficjalnego miejsca katastrofy

    - brak określenia w raporcie MAK rzeczywistych przyczyn katastrofy:

    PAMIĘTAJMY, ŻE MAK W SWOIM RAPORCIE POMINĄŁ SPRAWĘ KOMENDY ODEJŚCIA Z WYSOKOŚCI DECYZJI WYDANĄ PRZEZ KPT. PROTASIUKA!

    Z pewnością nie wyczerpałem tutaj w pełni możliwości, które są rozpatrywane; starałem się podać najważniejsze, nie wykluczam hipotezy 2T lub jakiejś jej możliwości powiązania z 1M lub 2M, ale to tymi dwoma ostatnimi hipotezami postanowiłem się zająć w mojej notce.

    Jest też jedna kwestia, bardzo istotna, która dotyczy obydwu hipotez, w zasadzie nadrzędna:

    SPRAWA ROZDZIELENIA WIZYT W KATYNIU.

    Czy muszę tutaj coś dodawać? Chyba większość z nas ma nadzieję, że sprawa ta zakończy się wyrokami sądowymi.

    Przechodzę jednak do meritum mojej notki:

    Ostatnio, przynajmniej na salonie24, dało się wyczuć wyraźny antagonizm pomiędzy zwolennikami hipotezy 1M a 2M; nie będę przytaczał argumentacji, zainteresowani wiedzą, o co chodzi.

    Do czego zmierzam? Jest kilka spraw, których wyjasnienie mogłoby pomóc nam wszystkim, aby którąś z tych hipotez zamachu z dużym prawdopodobieństwem wykluczyć i w ten sposób zacząć przybliżać się do prawdy o tragedii Smoleńskiej, przy założeniu, że czarne skrzynki, wrak i inne dowody pozostają w dyspozycji Rosjan i nie wiadomo kiedy i czy kiedykolwiek zobaczymy je w Polsce; a nawet jak zobaczymy, to czy zamachowcy nie umozliwią ich rzetelnego zbadania.

    Mam na myśli dwie podstawowe sprawy:

    1. OKĘCIE– świadkowie, nagrania audio, wideo, częściowa dokumentacja samolotu (awarie, remonty, również remont na kilka dni przed tragedią przeprowadzony przez ekpię z Samary w Warszawie !), praca służb newralgicznego dnia odpowiedzialnych za kontrolę i bezpieczęństwo, dokumentacja pracy tych służb (rejestratory, zapisy), praca służb we wcześniejszym okresie (chociażby dlaczego nie było inspekcji na lotnisku w Smoleńsku przed wizytami) – ustalenie, czy delegacja faktycznie wyleciała samolotem TU154, ustalenie godziny wylotu obydwu samolotów, ustalenie, jak ten lot był monitorowany i przez kogo

    2. Zamontowany w TU154 101 FMS UNS-1D z systemem TAWS oraz zapisane przez te urządzenie dane – wg opinii wielu z nas, zwolenników i jednej, i drugiej hipotezy, przy dostępie do tych danych możliwe by było określenie, czy miejsce tragedii pokrywa się z miejscem oficjalnie uznawanym za takowe przez MAK; urządzenie to było badane i dekodowane w USA, byli przy tym przedstawiciele strony polskiej (przynajmniej tak wynika z raportu MAK i danych ze strony MAK, choć i do tego trzeba podchodzić ostrożnie); nie wiadomo jednak, czy polscy śledczy mają te dane, z pewnością ma je jednak producent urządzenia, czyli firma Universal Avionics.

    To wykluczenie, oczywiście z pewnym dużym prawdopodobieństwem, nie będzie oznaczać, że ktoś z nas wykonał niepotrzebną pracę lub był w błędzie:

    PRZECIEŻ WSZYSCY DOBRZE ZDAJEMY SOBIE SPRAWĘ ZE SKALI ZAFAŁSZOWAŃ W RAPORCIE MAK, GIGANTYCZNEJ ILOŚCI FAŁSZYWYCH INFORMACJI DOTYCZĄCYCH KATASTROFY ORAZ PRAKTYCZNYM BRAKU DZIAŁAŃ ZE STRONY POLSKICH WŁADZ I INSTYTUCJI W TEJ SPRAWIE.

    Szanujmy siebie nawzajem. Przecież wiemy, kim jesteśmy. Możemy sobie prześledzić wzajemnie nasze wpisy, choć oczywiście „przeszkadzacze” też budują sobie odpowiednią „legendę”. Możemy jednak popatrzeć na nasze wnioski: z czego wynikały, jakie były ich przesłanki, jak do nich doszliśmy i dlaczego uważamy tak, a nie inaczej. Dyskutujmy między sobą merytorycznie, pomimo nieustannej pracy „przeszkadzaczy”. Nie obrażajmy się na siebie. Nie traktujmy siebie, jak nieuków – wiedza nie jest nikomu dana raz na zawsze, wszyscy do niej jakoś dochodziliśmy. Natomiast wszyscy wiemy, że z dużym prawdopodobieństwem był to ZAMACH - inaczej byśmy się tym nie zajmowali.

    A ZAMACHOWCY CHCĄ NAS PODZIELIĆ. SKŁÓCIĆ. PORÓŻNIĆ. DLACZEGO?

    ODPOWIEDŹ JEST OCZYWISTA.

    Tak więc – nie dajmy się podzielić.

    Wiem: nie jest to łatwe, wielu z nas jest już zmęczonych tą sytuacją, tymi ciągłymi fałszywymi lub częściowo prawdziwymi wrzutkami, co zresztą jest jednym z celów zamachowców - zniechęcić nas do zajmowania się Tragedią Smoleńską.

    Nie oczekuję „cudów”, nie jestem naiwny, wiem również, w jakim kraju mieszkam; cuda to obiecywał pewien pan, który, mam nadzieję, pewnego dnia przestanie przeszkadzać w wyjasnieniu tej sprawy, a może nawet poniesie za doprowdzenie do tej tragedii odpowiedzialność.

    Mój wpis to coś w rodzaju ostrzeżenia, a jednocześnie prośby do nas wszystkich, wynikającej z przekonania, że potrafimy ze sobą współpracować, pomimo dzielących nas różnic i odmiennego być może spojrzenia na sposób i miejsce przeprowadzenia zamachu."

    To fragment mojego tekstu z 23.03.2011.

    http://ander.nowyekran.pl/post/7793,zamachowcy-chca-nas-sklocic

    Pozdrawiam
  • @ander:"wszyscy wiemy, że z dużym prawdopodobieństwem był to ZAMACH -"
    Sęk jest w tym, że nie wszyscy, nie wszyscy bo ja jestem przekonana z dużym prawdopodobieństwem, że nie był to ani zamach ani błąd pilota czy też wieży.


    Jeśli jest pan pewien, że to zamach to proszę powiedzieć w jakim celu?
    Dlaczego zamachowcy mieliby wymordować 96 osób.
    A jeśli nawet znalazłaby się jakaś przyczyna chęci likwidacji jednej czy też kilku uczestników eskapady do Katynia to dlaczego pokuszono się na utworzenie maskirowki a nie zwyczajnie spowodować katastrofę na lotnisku Siewiernyj?
    Po co ten trud, po co ten zamęt?

    Dlaczego pracownicy kancelarii prezydenta Kaczyńskiego bezczelnie kłamią.. a teraz główny dowodzący kłamstwem Sasin kandyduje z listy PISu do parlamentu?
    Czy Jarosław Kaczyński jest takim durniem?

    Niemożliwe.
  • @Krzysztof Cierpisz:"rocznica napaści żydowskiej na Polskę. "
    Nie, proszę Pana.. nie żydowskiej ale sowieckiej.. komunizm nie miał narodowości.


    Dlaczego Jarosław Kaczyński brat.. prezydenta tego samego dnia wsiadł do samolotu i poleciał na ziemię zamachowców?

    Proszę pamiętać, że gdyby tej mistyfiakcji nie przeprowadzono to 9 maja w Moskiwe Kaczyński zasiadłby z Jaruzelskim na jednej trybunie.. zwanej honorową.

    A brak obecności Zachodu na "pogrzebach"? A zachowanie prezydenta Obamy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego gdzie media zapewniały o oddaniu hołdu "ofiarom smoleńskim".. tylko, że nic takiego nie miało miejsca?

    Pana motywy zamachu mnie nie przekonują.. destrukcję armii polskiej możan doskonale przeprowadzić fatalnymi decyzjami najmitów.. nie trzeba nikogo mordować.
    Zastraszenie można przeprowadzić właśnie mistyfikacją.. pamięta Pan oczywiście, wciąż zmieniającą się listę pasażerów Tu154.
    Zastraszenie widać na każdym kroku.

    Nie wiadomo czy trupy są.. wszak trumny były zamkniete.




    Argumentów przemawiających za potężną mistyfikacją jest wiele.


    Pozdrawiam
  • @konserwatystka: komunizm nie miał narodowości
    Przy założeniu, że moskowicińskość nie jest narodowością. I dlaczego czas przeszły? Krasiński stwierdził „Rosja jest wielkim komunizmem”.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Cieszę się, że znow mogę się z Panem zgodzić.

    Pozdrawiam.
  • @konserwatystka
    Cieszę się Pani radością.

    Pozdrawiam,
  • @Krzysztof Cierpisz
    Prosze Pana, Pana poglądy wpisują sie w politykę Rosji wobec Polski i Polaków. Od pewnego czasu obseruję na tzw. "prawicy" a raczej jej części, która sama siebie określa się jako narodowa, ruchy zmierzające do zbliżenia z "odrodzona Rosją". Jakieś dwa lata temu ksiądz Bartnik spłodził artykuł na ten temat. Na szczęście nie spotkał się z abrobatą Polaków. Prawdopodobnie był to tylko sygnał, taki sprawdzian na to czy Polacy sa juz gotowi na takie zbliżenie.
    A że na drodze do pojednania stoją zbrodnie komunizmu wobec narodu polskiego ..cóż sie czyni? Ano własnie wprowadza się do gry Żydów czy też żydów .. tak aby odpowiedzialność spadła na nich.
    Oczywiście Żydzi mają duże zasługi na polu eksterminacji polskich elit ale to nie oni byli mózgiem.
    Mózgiem był i jest (pozdrawiam Pana Grzegorza Rossę) komunizm. Ustrojstwo to padło na nad wyraz żyzną glebę rosyjską i przyjął się i kwitł i wydał owoce.. zgniłe i parszywe... bo tylko takie mógł wydać.

    Idea panslawizmu jest bardzo wygodna dla Rosji dlatego nie została zapomniana i teraz są próby jej wskrzeszenia.
    Ale.. powiem Panu, że to się nie uda bo Polacy doznali od sowietów zbyt wielu krzywd by znów oddać się w ich opiekę.
  • @I jeszcze jedno
    Podsuwanie nam wytworów autorstwa Albina Siwaka, symbolu betonu komunistycznego to już jest gruba przesada.
  • @konserwatystka: Idea panslawizmu jest bardzo wygodna dla Rosji dlatego nie została zapomniana i teraz są próby jej wskrzeszenia
    Ale.. powiem Panu, że to się nie uda bo”
    =========================================================

    Wkrótce Moskowię zlikwiduję.

    Pozdrawiam,
  • @Krzysztof Cierpisz
    A wie Pan gdzie to Adam Michnik w 89 roku jeździł po wskazówki na nowy etap?
    Do Moskwy jeździł, nie do Izraela ani tym bardziej do Waszyngtonu.

    A Gross.. razwiedzczyk wyekwipowany na Zachód po 68 roku, w czasach prlu był opozycjinistą a polakożercą został gdy Polska wstępowała do NATO.

    A rodzice Komorowskiej Dziadzi to gdzie pracowali w Mossadzie czy w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego?

    Ci wszyscy Pana Żydzi to czekiści..

    Jesli Pan tego nie widzi to chyba dalsza dyskusja nie ma sensu.

    Wciąż nikt się nie wypowiedział dlaczego Moskwa miałaby wymordować Kaczyńskiego i całą resztę.
  • @Krzysztof Cierpisz: Jaki sens – w Polsce - miałoby uprawianie polityki nastawianej na konflikt z Rosjanami?
    Zlikwidowanie największego wroga całej ludzkości.
  • @Krzysztof Cierpisz: Rosja nie jest największym wrogiem całej ludzkości
    Gdyby Pan wierzył w to, co napisał, pokazałby większego.

    =========================================================
    „Polska w starciu z Rosja”
    =========================================================

    Moskowia nie ściera się z Polską. Moskowia ściera się z samą sobą.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej