Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Kto zastąpi Tuska?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Donald Tusk w swoim expose z listopada 2011 r., po ponownym objęciu teki premiera, jasno postawił sprawę: będą wyrzeczenia.

Co prawda mają one dotyczyć wszystkich, a w najmniejszym stopniu tych, którym już teraz jest ciężko - ale znając życie, można przewidywać, że będzie dokładnie odwrotnie.

Premier w swoim przemówieniu wskazał, w jakich obszarach on i jego rząd będą nam zaciskać pasa: podwyższenie wieku emerytalnego, zmiany w waloryzacji rent i emerytur z procentowych na kwotowe, podniesienie o 2 % składki rentowej po stronie pracodawców, zmiana systemu emerytalnego dla służb mundurowych (okraszona podwyżką), zmiany w systemie pobierania składek zdrowotnych oraz opodatkowanie części rolników, zmiany w systemie KRUS, ograniczenie przywilejów emerytalnych dla górników, wprowadzenie "nowoczesnej daniny" od kopalin, likwidacja ulgi internetowej - nie będę wymieniał wszystkiego, kto ciekawy, niech zajrzy na stronę internetową premiera. (1)

Pech chciał, że niedługo potem rozpetała się afera z refundacją leków, pojawiły się jak królik z kapelusza jakieś ACTA, popękały autostrady, kŧóre ponoć będą przejezdne przed EURO2012 na mocy specustawy, KRRiT odmówiła umieszczenia na tzw. multiplexie Telewizji TRWAM, którą podobno ogląda tylko 6 tys . ludzi, a te 1,5 mln podpisów przeciwko tej decyzji zamieniło się u szefa KRRiT w 35 tys... ale nie podpisów, jak się okazało, tylko... kopert, w których te podpisy przysłano, wydarzyła się tragiczna katastrofa kolejowa, po której zaczęto zadawać niewygodne pytania o stan infrastruktury na kolei, NIK w swoim raporcie wykazał, że w sprawie Tragedii Smoleńskiej państwo, kierowane od ładnych paru lat przez rząd Platformy Obywatelskiej, nie za bardzo zdało egzamin - w każdym razie można by tak jeszcze długo wyliczać, ale wynika z tego jasno, że punktów zapalnych zapalnych na styku rząd - społeczeństwo jest już bardzo wiele, a nawet coraz więcej i można się spodziewać, że przynajmniej część obywateli naszego kraju nieco się zdenerwuje, bo to jednak trochę zbyt szybki przeskok od zielonej, kwitnącej wyspy - do pracy aż do śmierci, jak to ujęła jedna z uczestniczek wczorajszej, związkowej manifestacji przed Sejmem.

Czy w takim razie Platforma Obywatelska ma jakiś plan awaryjny, gdyby sytuacja w kraju zaczęła się jej wymykać spod kontroli?

Bo nie za bardzo jakoś wierzę w przedterminowe wybory, a poza tym nie widzę żadnego powodu, dla którego Platforma Obywatelska miałaby oddać władzę nad firmą pod tytułem Polska - te dziesiątki tysięcy stanowisk, które powstały za rządów Platformy (2) , poza oczywiście setkami tysięcy już istniejących, na dodatek o niemal zerowej odpowiedzialności, chyba, że mówiąc o niej mamy na myśli jakieś drobne problemy z wypłatą premii czy ewentualnym przesunięciem danego urzędnika na inne, równie odpowiedzialne stanowisko, na przykład w radzie nadzorczej jakiejś spółki z udziałem skarbu państwa - to przecież, nomen omen, skarb nie do pogardzenia, prawda?

Zamiast przeprowadzać jakieś tam przedterminowe wybory, lepiej przecież poprawić swój wizerunek - a w tej dziedzinie,jak chyba wszyscy Państwo przyznacie, Platforma Obywatelska nie ma sobie równych w Europie, a może i na świecie.

Wracając do meritum - zaufanie do premiera Tuska i rządu w ostatnim badaniu CBOS-u osiągneło dawno nie notowane niziny - a przecież nie ma pewności, że nie spadnie jeszcze bardziej. Co prawda casus premiera Buzka i jego rządu AWS, który, pomimo fatalnych notowań, rządził do końca swojej kadencji, może być pewną wskazówką dalszego rozwoju sytuacji w naszym kraju,  ale od pewnego czasu niezadowolenie społeczne zaczyna przenosić się coraz mocniej na ulice, a próby mainstreamowych mediów, intensywnie zaprzyjaźnionych z rządem, bagatelizowania tych manifestacji i zaniżania liczby ich uczestników, coraz bardziej skazane są na niepowodzenie, dzięki dynamicznemu rozwojowi "drugiego", opartego przede wszystkim na internecie, obiegu informacji.

Oczywiście, Donald Tuski ma jeszcze sporo możliwości koalicyjnych, gdyby PSL, z takich czy innych powodów, postanowiło się jednak wycofać z tego rządu - czy jednak władze PO, a może i sam premier, który wydaje się być już nieco zmęczony braniem wszystkiego na "klatę", jak to ujął komentując wprowadzane przez jego rząd zmiany w systemie emerytalnym, a przy okazji zarzucając swoim krytykom, że prywatnie, po cichu, wszyscy przyznają mu rację - nie postanowią, że premierowi Tuskowi należy się już zasłużony odpoczynek?

Pomijam już fakt, że być może niektórzy liderzy czy też niedocenieni przez premiera Tuska politycy PO chcieliby go na ten "urlop" wysłać jak najszybciej, aby samemu zainstalować się przy stole z konfiturami - i proszę mi wybaczyć, że nie użyłem słowa koryto, ale nieco nie pasuje mi ono do tego tekstu ;)

Pobawmy się więc trochę w political fiction, bo choć nie należy, moim zdaniem, nie doceniać determinacji Donalda Tuska, który chce zapewne przejść do historii jako ten, który zastał Polskę nieprzejezdną, a zostawił, na mocy specustawy, przejezdną - to zastanówmy się, kto mógłby go zastąpić na stanowisku premiera, aby w razie narastania protestów i rozdrażnienia społeczeństwa, trochę je uspokoić i spróbować odwrócić negatywne tendencje dla Platformy, widoczne w ostatnich sondażach.

Czy Donalda Tuska na stanowisku premiera może zastąpić Jarosław Gowin?

Wydaje się, że może to być jeden z wariantów rozwoju w sytuacji, gdyby zaczęła się ona rozwijać w stronę gwałtownych, niekontrolowanych protestów społecznych, a miałby na celu wciągnięcie PiS lub też jego części, byłej lub aktualnej, do gry pod tytułem  "ratujmy państwo, bo za chwilę będzie u nas Grecja" - nawet za cenę jakichś konkretnych ustępstw - aby tylko uspokoić nastroje, a przy okazji... doprowadzić w PiS-ie do kolejnego rozłamu, np. oferując jakimś jego członkom (byłym lub aktualnym) stanowiska w rządzie. Pan minister Gowin, jako jeden z nielicznych ministrów w rządzie PO, postanowił niedawno skonsultować się z PiS-em w sprawie deregulacji zawodów - co spotkało się z bardzo przychylną reakcją części obserwatorów polskiej sceny politycznej, a nawet głosami, że jest świetnym kandydatem na... prezydenta. Nie muszę chyba dodawać innych teoretycznych atutów Jarosława Gowina, jako osoby mogącej być cudowną oliwą na wzburzone wody spodziewanych protestów społecznych - a jego deklaracja, że nie przyłoży ręki do postawienia, forsowanego przez część posłów PO, Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu lub też do zalegalizowania tzw. związków partnerskich, może sprawić, że część rozzłoszczonego społeczeństwa może faktycznie dać mu kredyt zaufania.

Na drugim biegunie, jako możliwego zmiennika premiera Tuska, postawiłbym Radosława Sikorskiego, mocnego człowieka PO, kiedyś związanego... z PiS, który tak intensywnie stara się wykreślić ten wstydliwy fakt ze swojej biografii, że nie przepuscza żadnej okazji, aby swoim byłym kolegom, jak to się mówi, przy... trzeć nosa - i to zazwyczaj w mało sympatyczny sposób. Ten wariant bym rozważał, gdyby, mniej lub bardziej formalni liderzy Platformy Obywatelskiej uznali, że partia ma nadal sporo do zarob... znaczy się, zrobienia, a słabnący w zaufaniu społecznym premier Tusk, przestał już być kochany przez społeczeństwo i zamienił się w nieprzyjemnie ciężki, wiszący u szyi, kamień - i wystarczy się tego kamienia pozbyć, aby dać protestującym ludziom poczucie, że coś jednak udało im się osiągnąć. Nie wnikam, czy to mogłoby wystarczyć - zakładam tylko, że takie kalkulacje istnieją i stoją za nimi konkretne osoby... niezadowolone z niewykorzystywania przez Donalda Tuska ich wspaniałych, wszechstronnych talentów. Kilka dni temu Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie główne kierunki polskiej polityki zagranicznej, w którym znaczną część poświęcił... sprawom gospodarczym, a poza tym zachwalał osiągnięcia koalicji PO/PSL oraz m.in. przedstawił swoją subtelną definicję słowa... "suwerenność" . (3)

Pogroził też niedawno palcem Waldemarowi Pawlakowi, przypominając mu, że w expose premiera Tuska w krystalicznie jasny sposób była podana zapowiedź reformy emerytalnej, a na wątpliwości Jarosława Kaczyńskiego, skąd niewiele minut po "katastrofie" w Smoleńsku minister wiedział, że wszyscy zginęli oraz że "katastrofa" ta była wynikiem błędów pilota - natychmiast zareagował w typowy dla siebie sposób: "dość insynuacji i grania tragedią". Jednym słowem - mocny człowiek na trudne czasy. Szkoda, że minister nie jest równie stanowczy wobec Rosji w żądaniach zwrotu wraku tupolewa - pisze kolejne, ponaglające pisma i narzeka na... deficyt dobrej woli. (4)  

Czy widzą Państwo jeszcze jakieś inne kandydatury, mogące ewentualnie wymienić premiera Tuska na "nowszy model", w przypadku zaistnienia jakiejś kryzysowej, nieprzyjemnej dla PO, sytuacji?

A może taki "nowy model" wcale nie musi być, przynajmniej formalnie, z... Platformy?

 

Materiały źródłowe:

(1) http://www.premier.gov.pl/premier/przemowienia/expos_premiera_donalda_tuska,8375/

(2) http://www.rp.pl/artykul/803520.html

(3) http://www.msz.gov.pl/Informacja,Ministra,Spraw,Zagranicznych,o,zalozeniach,polskiej,polityki,zagranicznej,w,2012,roku,50743.html

(4) http://www.wprost.pl/ar/313751/Wrak-wciaz-nie-w-Polsce-Sikorski-to-deficyt-dobrej-woli-Rosjan/

KOMENTARZE

  • ten no... de... de... te...
    detoksykacje czas zacząć...
    ukłony.
  • @Avern 22:25:57
    Witaj,

    Detuskizację pewnie miałeś na myśli? ;)

    Postanowiłem dzisiaj pobawić się w pewnego rodzaju prognozę i sam jestem ciekawy, czy w ogóle jeszcze kogoś ta sprawa interesuje.

    Pozdrawiam
  • @ander
    Będzie trudno zastąpić "Dotkniętego geniuszem".
    On się nie da.
    Miałby zrezygnować z przyjemnego poczucia bycia władcą Partii i Narodu?
    Zawsze znajdzie powody, aby trwać.
    No, chyba, że Bruksela....
    A gdyby tak się stało, to .... hm....
    Kwiatkowski?
  • @grazss 23:29:34
    Tu mnie zaskoczyłas...
    Nie brałem go pod uwage, bo wydawało mi się, że został "odstawiony" - ale być może własnie po to, aby się źle nie kojarzył.
    Oczywiście, te moje political fiction to trochę zabawa - ja również uważam, tak jak Ty, że zbawca nie da się oderwać od tronu.
    Do tej pory skutecznie eliminował wszystkich po kolei swoich konkurentów - i nie widzę powodu, aby przestał to robić.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @ander 22:42:29
    ta... albo to nie ja, a ktoś tam premiera aprilis;)...
    kto to wie...
    Ukłony.

    p.s:
    http://tarczazadumy.nowyekran.pl/post/56287,premiera-aprilis-czyli-konca-iii-r-i-p-poczatek-lista-lazarza-cz-28
  • @ander 00:25:06
    Wydaje mi się, że Kwiatkowski ma jeden plus w oczach Tuska: chyba nie próbuje budować własnej "spółdzielni" - więc jest niegroźny, podobnie jak Kopaczowa...
  • @grazss 21:12:06
    Tak, to może być jakiś atut.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej