Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Korupcja w Polsce - znikający problem?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W raporcie Transparency International za 2011 r. pokazującym, jak bardzo sektor publiczny jest podatny na korupcję, Polska znalazła sie na 41 miejscu - takim samym, jak rok wcześniej. (1)

Dla porównania, w 2008 r. zajmowała 58 pozycję, a w 2005 r. było to miejsce 70. Czy to oznacza, że działania antykorupcyjne w Polsce przynoszą wymierne efekty i ta groźna patologia staje się w naszym kraju coraz mniejszym problemem? Czy awans Polski w tej klasyfikacji można wiązać z powołaniem w 2006 r. Centralnego Biura Antykorupcyjnego? Postanowiłem zajrzeć na strony tej ostatniej instytucji, która co roku publikuje raporty ze swoich działań. (2)

Czego można się dowiedzieć z takiego raportu za 2011 r.?

"Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2011 r. skupiło swoją aktywność na przeciwdziałaniu zagrożeniom dla kluczowych zamówień publicznych, procesów prywatyzacyjnych oraz realizacji programów rządowych, w szczególności objętych „tarczą antykorupcyjną”. Zadania Biura w tym zakresie zostały rozszerzone o osłonę projektów inwestycyjnych w obszarze infrastruktury energetycznej. Osłoną objęto także wykorzystywanie środków unijnych oraz realizację Polskiego Programu Ener-getyki Jądrowej. Ze względu na finalizowanie inwestycji związanych z EURO 2012 skupiano sięwdużej mierze na kontroli procedur odbioru, a także na działaniach operatorów stadionów, od których w znacznym stopniu zależy ich utrzymanie po zakończeniumistrzostw."

Cóż to jest ta tarcza antykorupcyjna?

Jeszcze do niedawna nie można się było o niej nic dowiedzieć, ponieważ kancelaria premiera przez dwa lata chroniła ten dokument... klauzulą tajności - lecz w końcu Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich (SLLGO) wywalczyło ujawnienie tego dokumentu - sądownie, po dość długiej batalii. Suchej nitki na utajnianiu tego dokumentu przez rząd nie zostawiła... Gazeta Wyborcza (3) :

"Ta sprawa pokazuje, że utajnianie dokumentów i informacji bywa doskonałym narzędziem do ochrony nie tyle bezpieczeństwa państwa, co wygody rządzących. Rozmaitych szczebli zresztą, bo to samo dzieje się na poziomie gmin czy powiatów.Teoretycznie sąd administracyjny na wniosek zainteresowanego może zbadać, czy klauzulę tajności nadano słusznie. Tylko najpierw trzeba wiedzieć, że informacja istnieje. A jak, skoro jest tajna?"

To o co chodzi z tą tarczą antykorupcyjną, że dokument o jej powołaniu był aż taki tajny?

"Szefowie ABW, CBA (wówczas Mariusz Kamiński), służb: Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego wymieniają swoje ustawowe kompetencje i mówią, że w ich ramach będą działać na rzecz zwalczania korupcji i współpracować ze sobą. Np. szef SKW Janusz Niosek stwierdza, że ''należy się skoncentrować na sprawowaniu nadzoru nad rygorystycznym stosowaniem prawa zamówień publicznych i nad komisjami przetargowymi''. Szef ABW Krzysztof Bondaryk deklaruje, że ''ABW kładzie szczególny nacisk na zwalczanie zjawisk związanych z lobbingiem politycznym i pozaprawnym lobbingiem biznesowym oraz działalności obcych służb specjalnych i przestępczości zorganizowanej''. Szef CBA zapowiada, że przygotowuje się do ''monitorowania procesów prywatyzacyjnych oraz kwestii związanych z Euro2012 i projektem Orlik 2012''. I że razem z Urzędem Zamówień Publicznych przygotowuje dokument szkoleniowy ''przybliżający mechanizmy istniejących patologii i sankcje związane z nieprzestrzeganiem prawa o zamówieniach publicznych''. Deklaruje, że może koordynować działania pozostałych służb. Sekretarz Kolegium Jacek Cichocki zapowiada, że poszczególne resorty będą informować o planowanych prywatyzacjach i przetargach. A premier Donald Tusk podsumowuje i zgadza się na rolę CBA jako koordynatora."

Czy tarcza antykorupcyjna zdała w takim razie egzamin?

Zależy, gdzie kto, jak to się mówi... siedzi:

"Jak ustaliła „Rz", na wniosek ówczesnego szefa MSWiA Grzegorza Schetyny aż dwie służby monitorowały największe rządowe przetargi informatyczne. CBA i ABW miały stworzyć tarczę antykorupcyjną i otoczyć nią specjalny wydział MSWiA, tzw. Centrum Projektów Informatycznych. Tymczasem w październiku tego roku śledczy zatrzymali byłego dyrektora CPI Andrzeja M. Przyznał się do brania łapówek za ustawianie przetargów. Schetyna uważa, że to właśnie dowód na działanie tarczy. – To raczej pokazuje, że tarcza jest fikcją – twierdzi opozycja." (4)

Wróćmy jednak do raportu CBA. W 2011 r. przedstawiono 2131 zarzutów 601 osobom; wszczęto 256 spraw operacyjnych, a zakończono 227; prowadzono 419 śledztw. Zabezpieczono mienie o wartości ponad 50 mln zł. Aktem oskarżenia zakończyły się 92 postępowania, 91 umorzono, 22 zakończono w inny sposób (przekazanie), 15 zawieszono. Dokonało tego 779 funkcjonariuszy oraz 77 pracowników, na których działalność wydano nieco ponad 100 mln zł.

Jakie najważniejsze sprawy prowadziło w 2011 r. CBA, którymi zechciała się pochwalić w swoim raporcie?

- Przyjmowanie korzyści majątkowych przez urzędników Centrum Projektów Informatycznych MSWiA

- Przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z procesami prywatyzacyjnymi PLL LOT oraz STOEN SA

- Nieprawidłowości w działalności Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie

- Przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z organizacją przetargów w Wojsku Polskim

- Przyjmowanie korzyści majątkowych przez funkcjonariuszy celnych na przejściu granicznym w Krościenku

CBA zajmowała się też kontrolowaniem osób (oświadczenia majątkowe) i instytucji (decyzje gospodarcze, przetargi, zamówinia publiczne). Słuzba ta prowadziła też działaność analityczno-informacyjną (zagrożenie ekonomicznych interesów państwa i informowanie o nim odpowiedzialnych za dany obszar osób, w tym premiera), jak również działania profilaktyczne i edukacyjne.

Czy CBA "opłaca się" państwu?

Przyznam, że nie potrafię udzielić jednoznaczej odpowiedzi na to pytanie w sensie kwot, bowiem nie za bardzo mogłem je znaleźć na stronach CBA (chodzi np. o liczby pokazujące wartość przetargów, w których doszło do korupcji itp - a nie o kwoty wręczonych lapówek, bo te są w kilku przypadkach podane), choć logicznym wydaje się, że służba wyspecjalizowana w ściganiu korupcji działa "dyscyplinująco" na urzędników państwowych i samorządowych.

Oczywiście, CBA nie jest jedyną instytucją, która zajmuje się walką z korupcją - prowadzi ją również Policja, ABW, Prokuratura, Straż Graniczna, Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Żandarmeria Wojskowa.

Problemem korupcji zajmują się też zazwyczaj organizacje pozarządowe, ale w przypadku naszego kraju jest tu pewien... problem, bowiem tego typu organizacji praktycznie nie ma, od kiedy rozwiązano w końcu 2011 r. polski oddział Transparency International - a inne istniejące organizacje nie przejawiają zbyt widocznej, przynajmniej moim zdaniem, aktywności. Można zajrzeć na strony Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych lub też innych organizacji, prowadzących w założeniu działalność antykorupcyjną - ale, przynajmniej wg mnie, ich działalność jest raczej monitoringiem problemu, niż prowadzeniem konkretnych działań w poszczególnych przypadkach, np. przetargów rządowych, zamówień publicznych czy też "dziwnego" zachowania się jakichś urzędników państwowych i samorządowych, skłaniającym do przypuszczeń, że może dojść w tym danym przypadku do korupcji.

A może nie mają pola do działania, bo korupcji w Polsce... już praktycznie nie ma?

Bardzo ciekawy raport dotyczący korupcji przygotował Instytut Spraw Publicznych, we współdziałaniu z Transparency International, zatytułowany "Mechanizmy przeciwdziałania korupcji w Polsce. Raport z monitoringu" (5), ale wymagałby on omówienia w osobnej notce, ponieważ liczy 281 stron. Zasygnalizuję tylko, co jest istotą tego raportu i do kogo jest on skierowany:

" Chcielibyśmy, żeby raport służył nie tylko decydentom i działaczom społecznym zainteresowanym kwestiami rzetelności życia publicznego, lecz także szerszej grupie odbiorców. Liczymy na to, że stanie się przyczynkiem do dyskusji, przedmiotem zainteresowania (a być może i krytyki), podstawą formułowania postulatów politycznych czy dokumentów programowych. Choć w chwili sporządzenia raportu problemy korupcji i zetelności życia publicznego nie znajdowały się wśród priorytetów decydentów, to z pewnością kiedyś powrócą na pierwsze miejsca politycznej agendy. Wówczas ten materiał może się okazać bardzo przydatny w określaniu kierunków dalszych działań na rzecz dobrego państwa. " (z przedmowy)

A co robi rząd, aby walczyć z korupcją?

Poprzedni miał nawet urzędnika, czy też raczej, według najnowszych trendów, urzędniczkę, i to w randze ministra, która miała się zajmować działaniami antykorupcyjnymi, ale pozwolicie Państwo, że... nie będę opisywał tego "przypadku". Szkoda czasu - i widocznie podobnie uznał premier Tusk, bowiem w swoim nowym rządzie pełnomocnika ds walki z korupcją... zlikwidował. Oprócz tego istniała Strategia Antykorupcyjna II etap 2005-2009 (6), a obecnie instytucje rządowe i państwowe w działaniach antykorupcyjnych posługują się dokumentem, uchwalonym w 2011 r., " Rządowy program przeciwdziałania korupcji na lata 2011-2016". (7)

Co jest istotą tego programu?

Może trochę przewrotnie, zacytuję Państwu fragment tego dokumentu, mówiący o postrzeganiu problemu korupcji przez nasze społeczeństwo:

"Według badań społecznych przeprowadzonych w 2010 rokuw społeczeństwie panuje przekonanie, że w naszym kraju nie istnieje wola polityczna zwalczania korupcji (46% źle ocenia poczynania Rządu w tym zakresie, natomiast 38% dobrze), a 87 % respondentów uznało, że korupcja stanowi duży problem (z czego 44% – bardzo duży). Niepokojącym objawem jest również przekonanie, że skala korupcji w kraju nie maleje. Prawie połowa poddanych badaniu (47%) była zdania, że w ostatnim roku korupcja w Polsce utrzymywała się na tym samym poziomie, jedna piąta (22%) uważała, że w tym czasie się rozszerzała, a co ósmy respondent (12%) – że malała. "

To jak to w końcu jest - korupcja w Polsce maleje czy też raczej jest... trudniejsza do wykrycia? A może przekonanie społeczeństwa o braku woli politycznej zwalczania korupcji przez obecne władze, ma jednak jakieś racjonalne podstawy? Czy też być może rząd, zadowolony z opracowania wyżej przywołanego dokumentu oraz utrzymania się Polski na 41-ej pozycji w raporcie Transparency International, uznał, że... zrobił już wystarczająco dużo?

Jestem ciekaw Państwa zdania w tej sprawie.

Materiały źródłowe:

(1) http://cpi.transparency.org/cpi2011/results/

(2) http://cba.gov.pl/ftp/filmy/Sprawozdanie__jawne_2011_druk.pdf

(3) http://wyborcza.pl/1,75478,10241908,Tarcza_antykorupcyjna__czyli_wiele_halasu_o_nic.html

(4) http://www.rp.pl/artykul/760462.html

(5) http://www.isp.org.pl/uploads/pdf/1661872655.pdf

(6) http://www.msw.gov.pl/portal/pl/83/2965/Strategia_Antykorupcyjna_II_etap_20052009.html

(7) http://www.msw.gov.pl/portal/pl/707/9273/Rzadowy_Program_Przeciwdzialania_Korupcji_na_lata_2012__2016.html

KOMENTARZE

  • @Czarny Borys 20:03:56
    Moim zdaniem najwieksza wartościowo jest na szczeblu centralnym. To co mówią ostatnio o przetargach informatycznych, czyli układ korupcyjny od początku lat 90 tych. Tak może być ze wszystkim, i pewnie jest.
  • Autor
    Jak tu mieć zaufanie do rankingu:

    "Paweł Kamiński, ostatni wiceprezes polskiego oddziału, przyznaje, że TI od dłuższego czasu nie prowadziła już żadnej działalności. - Nie było chętnych do pracy, nie mieliśmy pieniędzy na działalność. Bardzo zaszkodziły nam krytyczne publikacje - mówi.

    TI kontra prasa

    Według "Rzeczpospolitej", gwoździem do trumny była publikacja w "Dzienniku" w 2009 r., w której znalazło się m.in. stwierdzenie, że TI Polska "za kilkadziesiąt tysięcy złotych wystawia certyfikat moralności firmom w kłopotach. Takie świadectwo otrzymał choćby klub piłkarski Widzew w samym szczycie afery korupcyjnej".

    - Wytoczyliśmy procesy karne i cywilne autorowi - mówi Kamiński. Media są naszym największym sojusznikiem, nawet jeśli zadają trudne pytania. Brak akredytacji wyniknął z braku wewnętrznego potencjału, a nie czynników zewnętrznych."
    TVN24
  • @Czarny Borys 20:47:33
    Zgoda w powiatach też, miastach.

    Próbowałem znaleźć jakiegoś polityka z wyższej półki skazanego za korupcję i nic. Sędziego to samo. Tacy święci. Jeden wiceminister ale to się nie liczy bo dostał wyrok za czas gdy pracował w szpitalu.

    W innych krajach europejskich takie wyroki są właśnie nagminne.

    Sawicka 5 lat nie może doczekać się wyroku. Taka niesamowicie skomplikowana sprawa - na filmie to widać.
  • @R.Zaleski 21:09:00
    "Próbowałem znaleźć jakiegoś polityka z wyższej półki skazanego za korupcję i nic."

    W ciągu ostatnich paru lat najbliżej było chyba w przypadku afery hazardowej, no, ale wiadomo, jak się skończyła.

    Swoją drogą, nawet nie wiem, jak się skończyła sprawa posłanki PO Sawickiej...
  • @Czarny Borys 21:42:43
    "biorą wszędzie"

    Myślę, że nie tylko biorą - sądzę, że na szczeblu wojewódzkim czy gminnym nagminne właśnie jest załatwianie pewnych spraw na zasadzie wzajemności - niekoniecznie może chodzić o pieniądze, to mogą być jakieś zezwolenia, stanowiska, doprowadzenie drogi, zmiana przeznaczenia działki w planie zagospodarowania przestrzennego - tego typu sprawy.

    Na szczeblu centralnym - raczej, moim zdaniem, pieniądze, choć przyznam, że nie potrafię tego podeprzeć jakimiś danymi i raczej opieram się na tym, co od czasu do czasu słyszę - ale nie mam możliwości tego zweryfikować.
  • @Czarny Borys 21:42:43
    Tu chyba jednak są różnice. Jak ostatnio jechałem do Warszawy autobusem, to najpierw skakał po wałbrzyskich wertepach. Potem płasko jechał przez Świebodzice, z ładnym pomnikiem JP II w rynku.

    U nas chyba jednak nie wszyscy biorą, tak z połowa.
  • @ander 22:54:18
    18 nastego mowy końcowe na procesie, potem zobaczymy.
  • @ander 22:58:49
    Definicja korupcji = każda korzyść, nawet jej obietnica.
  • @Czarny Borys 23:28:54
    "dziesięcioprocentowa demokracja"

    Bardzo trafna definicja naszego kraju...
  • @Czarny Borys 23:28:54
    Ja spotkałem się z taką definicją. W Niemczech nikt nie bierze, w Rosji wszyscy, a my tak po środku.
  • @ander 23:35:45
    Niestety, te procenty się kumulują..
    W jednym projekcie może być kilka kumulacji po 10 procent. Razem to może podwoić, potroić kwotę... Korupcję powinno się plenić jak gangrenę.. na ostro.
  • @Leon. 05:49:44
    Też się zastanawiam, dlaczego budowane autostrady są tak koszmarnie drogie, mimo ewidentnie kiepskiej jakości - ale dotyczy to również wielu innych projektów i mam nadzieję, że budowa stadionów również zostanie skontrolowana, - NCS Sp. z o.o., która odpowiada za budowę stadionu narodowego i ma być jego operatorem, jest spółką skarbu państwa i nie widzę przeszkód, aby odpowienie słuzby sprawdziły, jakim cudem ten stadion jest chyba najdroższym stadionem w Europie.
  • @Czarny Borys 21:42:43 biorą bo taka władza
    szanowny pan nie odróżnia władzy od kraju.Kraj to Polska a władza to żydzi.Żydzi zawsze brali ale jak by przywrócono karę śmierci za korupcję to nie jednemu by się odechciało brać.Korupcja jest ustawiona na samej górze a kto nie wierzy lub nie rozumie niech do nas napisze stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com www.stowarzyszeniedemokracjausa.com http://www.youtube.com/watch?v=6lFN-kQg6lM

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej