Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Minister Nowak vs Chińczycy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy pamiętacie jeszcze Państwo chińską firmę COVEC, która miała nam zbudować część autostrady A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą?

W 2011 r. Chińczycy zeszli z placu budowy, porzucając rozgrzebany fragment budowanej drogi - który to odcinek przejęło bez przetargu konsorcjum DSS, co finalnie doprowadziło do... jego upadku - a autostrada z Niemiec do Warszawy, mimo specustawy ministra Nowaka, najprawdopodobniej nie będzie jednak "przejezdna", choć oczywiście, może zdarzyć się jeden z obiecywanych kiedyś przez premiera Tuska cudów.

Nie zapominajmy jednak, że w umowie pomiędzy GDDKiA a firmą COVEC były ponoć zapisane kary umowne - a chińska firma, ewakuując się z Polski, nie zapłaciła wielu swoim podwykonawcom.

Co na to wszystko nowy minister infrastruktury, Sławomir Nowak?

Otóż miał szansę się wykazać w ostatnich dniach w tym temacie, bowiem Polskę właśnie odwiedziła potężna delegacja z Chin, na której czele stał premier chińskiego rządu, Wen Jiabao, a w której składzie było wielu ważnych ministrów. I rzeczywiście: "Minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomir Nowak oraz minister handlu Chin podpisali międzyrządową umowę poświęconą współpracy w zakresie zrównoważonej infrastruktury. Celem współdziałania będzie wspieranie wszelkich inicjatyw, które przyczynią się do podniesienia efektywnej współpracy w różnych dziedzinach infrastruktury, w tym np. promocji innowacyjnych i proekologicznych technologii, przemysłowej konkurencyjności i współpracy naukowej."

Czy minister Nowak był łaskaw wspomnieć swojemu chińskiemu koledze o problemach z firmą COVEC?

Powinien, bo 4 kwietnia dwóch posłów z... koalicyjnego PSL, Piotr Zgorzelski i Zbigniew Włodkowski, złozyli w Sejmie następującą interpelację, w której zadali m.in. następujące pytania:

Na jakim etapie jest obecnie procedura odzyskiwania kar umownych za zerwany kontrakt i jak rząd ocenia szansę odzyskania tych pieniędzy od chińskiego kontrahenta?

Czy strona chińska zajęła jakiekolwiek stanowisko w sprawie wypłaty gwarantowanych w kontrakcie kar umownych i jakie są przewidziane kroki przez stronę polską w wypadku odmowy wypłaty przez gwarantów, t.j. chińskie banki?

Czy zostały podjęte już kroki prawne (jeśli tak, to jakie) zmierzające do odzyskania odszkodowania za utracone dochody w wyniku opóźnienia w korzystaniu z przedmiotowego fragmentu autostrady A2?

Pytania są o tyle istotne, że wielu podwykonawców, którym firma COVEC (jak również DSS) zalegają należne pieniądze, zapowiada eskalację protestów - nie mówiąc już o tym, że spartaczona przez chińską firmę budowa najprawdopodobniej doprowadzi do kompromitacji Polski wobec turystów, którzy będą mieli wątpliwą przyjemność przedzierać się samochodami do Warszawy na mecze EURO2012 - i argument, który niedawno słyszałem, że przecież mogą przylecieć samolotami, jakoś mnie, niestety, nie przekonuje.

No i co z karami umownymi?

Niestety, na stronach Ministerstwa Infrastruktury można znaleźć tylko taką, niesłychanie lakoniczną, informację:

25 kwietnia br. Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak wziął udział w spotkaniu Premiera Donalda Tuska z Premierem Chin Wen Jiabao, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Po zakończeniu spotkania Minister Sławomir Nowak podpisał wraz z Ministrem Handlu Chińskiej Republiki Ludowej Chen Demingiem Umowę między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Chińskiej Republiki Ludowej o współpracy w zakresie zrównoważonej infrastruktury.

Co ciekawe, wygląda na to, że COVEC nie zamierza płacić kar umownych, a nawet... zamierza domagać się zaległych wypłat od GDDKiA za wykonane prace. Jeszcze ciekawsze jest to, że COVEC - czyli China Overseas Engineering Group Co. Ltd. jest firmą państwową, więc minister Nowak miał doprawdy pełne pole do popisu, aby wreszcie wyjaśnić tę sprawę. Niestety, na razie nie ma na ten temat żadnych informacji.

Panie ministrze NOWAK - to jak zamierza pan współpracować w zakresie zrównoważonej infrastruktury z Chińczykami? Może najpierw zrównoważyłby pan zaległe sprawy finansowe?

Na koniec parę słów od premiera Tuska, który, jak zwykle, nie omieszkał przy okazji wizyty premiera Chin rozsnuć swoich cudownych wizji:

"Spotykają się dzisiaj partnerzy, którzy nie mają żadnego powodu do kompleksów. Partnerzy, którzy przełamują stereotypy, którzy na świecie są dziś symbolem sukcesu i rozwoju. Tak Chiny, jak i państwa Europy Środkowej to nadzieja na przyszłość, na lepszą przyszłość całego świata."

Pewnie, że nie mamy żadnych powodów do kompleksów - na A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą kibice zdążający na EURO2012 zrobią sobie piknik, a może nawet, w ramach rozrywki, wsiądą na walce drogowe i...

I będzie wesoło.

 

Źródła:

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-covec-odpowiada-na-pozew-gddkia,nId,369156

http://orka.sejm.gov.pl/izo7.nsf/www1/i03997/$File/i03997.pdf

http://www.transport.gov.pl/2-482be1a920074-1795240-p_1.htm

http://www.premier.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/polsko_chinskie_umowy_o_wspolp,9753/

http://wyborcza.biz/biznes/2029020,100896,11599418.html

http://www.tvn24.pl/1,1742103,druk.html

http://en.covec.com/newEbiz1/EbizPortalFG/portal/html/group2.html?GeneralContentShow_DocID=c373e916c8eaf78b8f7e79fa37151cba

http://www.tvn24.pl/-1,1742700,0,1,my-i-chiny-_-nadzieja-na-lepsza-przyszlosc-swiata,wiadomosc.html

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Jak zwykle.

    Co do innej głośnej afery z ostatniego tygodnia, w tym temacie "odcinka eksperymentalnego" wyremontowanego za kiolkanaście milionw:

    „kmieciu” pisze „Pojechałem, zobaczyłem, zrobiłem zdjęcia. Już widzę te nagłówki jak jakiś portal znajdzie te zdjęcia.
    Ja się na tym kompletnie nie znam ale spękań jest mnóstwo, waściwie co metr, pół metra czasem co 30cm. Przeszedłem wzdłuż jezdni jakieś 200m ale dalej jest to samo, przydał by się ktoś kto zna tę technologię i wie jak nawierzchnia ma się zachowywać.”
    Tu fotki:
    http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=90780121
  • Autor ale premie przyznane, to ważne!!
    Ponad 12 tys. zł na zachętę - tak premier Tusk mobilizował do pracy ministrów tuż po zaprzysiężeniu. Jak informuje dzisiejszy "Fakt" premier Donald Tusk w kilka dni po zaprzysiężeniu rządu rozdał 11 ministrom i wiceministrom nagrody wynoszące średnio po 12 500 zł. Nagrodzeni zostali m.in. rzecznik rządu Paweł Graś i PR-owiec Tuska Igor Ostachowicz. Temu ostatniemu zastrzyk finansowy z pewnością przydał się w procesie twórczym, którego efektem stała się skandaliczna książka "Noc żywych trupów".
    [CZYTAJ: Co siedzi w głowie głównego propagandysty Tuska? "Sadystyczno-pornograficzne wizje" i "zupa z napletków" - http://wpolityce.pl/artykuly/26883-ohyda-co-siedzi-w-glowie-glownego-propagandysty-tuska-sadystyczno-pornograficzne-wizje-i-zupa-z-napletkow ] Centrum Informacyjne Rządu informuje, że nagrody zostały przyznane za dobre wyniki w pracy. Hojność Donalda Tuska jest imponująca. W czasie sprawowania funkcji premiera przyznał swoim ministrom i wiceministrom aż 125 nagród na łączną kwotę 416 800 złotych. W 2009 r. premie otrzymało 11 ministrów i wiceministrów, średnio po 10 tys. zł. – W ustawie budżetowej w każdym roku przewidziane są środki na nagrody dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. O przyznaniu takiej nagrody decyduje Prezes Rady Ministrów – wyjaśnia Centrum Informacyjne Rządu.
    Przyznanie nagród tuż po objęciu stanowisk budzi sporo wątpliwości, zwłaszcza w kontekście uzasadnienia widniejącego na stronach CIR: Nagrody mają ze swej istoty charakter uznaniowy i uzależnione są od oceny wyników pracy. Cóż, widać przyjęcie teki ministra w rządzie Tuska jest już wystarczającym osiągnięciem. Przez resztę kadencji ten constans się tylko utrzymuje. // moja opinia: A w gałę też haratali?Horda POsrańska ukradła i zawłaszczyła nam nasze państwo . ! Wykiwali i wystrychnęli na durnia miliony pod szyldem manipulacyjnej antypisowskiej propagandy ! Pałkując w łby dzielenie i nienawiść zaprowadzili swój komuszy dziadowski ład. Najgorsza jest obłuda! Tusk działa w sposób przeciwny do deklarowanego, tu widać przewrotność kupowania lojalności członków drużyny. To tak, jakby Tusk mówił; tyle daję że nikt nie da więcej! Tusk obiecywał zwiększenie wpływów z kasy Brukseli za pomocą Lewandowskiego i Buzka, jako jego ludzi, a tymczasem w przyznanych na rok 2012 funduszach spójności POLSKA JEST NIEDOSZACOWANA! Litwa, Łotwa czy Węgry były skuteczniejsze, im kwoty przeszacowano! Teraz kwoty z 2012 r. ograniczają 2013r!
  • @R.Zaleski 14:20:50
    Przejrzałem te zdjęcia, do których zamieściłeś linka - no po prostu nieprawdopodobne...
    Czy to są jakieś kpiny??

    No, ale zawsze może być... plan awaryjny, jak w przypadku A2:

    "Rząd przygotował plan awaryjny na wypadek nieprzejezdności autostrady A2 do czasu Euro 2012. Wiceprezes rządowej spółki koordynującej przygotowania do turnieju PL 2012 Andrzej Bogucki przyznaje, że inwestycja jest zagrożona krytycznie.

    Jak mówi "walka idzie już o dni", ale przygotowany plan zakłada, że droga nie będzie jednak przejezdna. Zakłada on wykorzystanie starej drogi numer 2 i ewentualne skierowanie ruchu ciężarówek na inne trasy na czas Euro."

    http://biznes.onet.pl/plan-awaryjny-ws-autostrady-a2,18496,5116056,1,news-detal

    Pozdrawiam
  • @ander 14:49:54
    Słuchajcie kolego, wy nic nie rozumicie, Te szczeliny i pęknięcie były planowane. Tako rzecze rzecznik.

    "Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, spękania nawierzchni, jakie pojawiły się na odcinku autostrady A2 od węzła Świecko w stronę granicy z Niemcami, były planowane. Co więcej, nie wpływają one na trwałość drogi, jak również nie wymagają remontu."

    Czytając to zastanawiam się, czy to ja zwariowałem, czy świat.
  • @Kula Lis 62 14:48:38
    O la la!
    Faktycznie, sporo daje na zachętę.
    Pewnie za "osiągnięcia" kwoty są jeszcze większe.
    Ciekawe, ile np. dostał min. Grabarczyk za swoje sukcesy?

    Co do Twojej opinii - zbytnio nie odbiega od mojej, a już szczególnie w kwestii obłudy Tuska i jego ekipy.

    Pozdrawiam
  • @R.Zaleski 15:05:12
    Nie, to ONI zwariowali - no bo przecież nie można ich podejrzewać o tak cyniczne wyjaśnienie tej sprawy, nieprawdaż? ;)
  • Korupcja w tle ?
    Ogromnym problemem Chin jest korupcja. Skoro firma COVEC jest państwowa i nikt ich nie popędza w Polsce, czy ta dziwna sytuacja nie budzi pewnych podejrzeń natury ogólnej ?

    Juz kiedyś pisałem o wspólnej pasji Nowaka i Chińskich urzędników do drogich i luksusowych szwajcarskich zegarków:

    http://monsieurb.nowyekran.pl/post/47302,zegarek-ministra-za-30-000
  • @Stanislas Balcerac 15:36:56
    Chińscy urzednicy w takim razie połowę rocznej pensji wydają na taki zegarek.
    A minister Nowak?
    No, pewnie... kwartalną?
    A może zna jakąś tanią hurtownię ;)

    Pozdrawiam
    ps co do podejrzęń natury ogólnej - to mam podejrzenie, że za chwilę polscy urzednicy wyjadą na kilka wycieczek do Chin, sponsorowanych np. przez chiński rząd.
    Na szkolenie, oczywiście :)
  • Dwie strony medalu.
    Wg. strony chińskiej wycofanie się firmy COVEC, nastąpiło w wyniku zalegania z terminowymi płatnościami przez GDDKIA firmie COVEC, przez co firma COVEC nie mogła terminowo płacić polskim podwykonawcom, na co Ci racjonalnie odmówili dalszej współpracy.

    Oczywiście nagłe wstrzymanie z płatności z GDDKIA do firmy COVEC nastąpiło po równie nagłym wezwaniu na dywanik premiera Tuska, do Anieli Merkel. To najprawdopodobniej tylko niezamierzona zbieżność wydarzeń.

    Faktem jednak bezdyskusyjnym jest to, że kontrakt na budowę pierwszego ważnego odcinka w europejskiej infrastrukturze, dla chińskiego konsorcjum zapoczątkowaliśmy my Polacy podpisując kontrakt z firmą COVEC (pisząc prościej, pierwsza duża chińska inwestycja w infrastrukturę w jakimkolwiek kraju UE, to właśnie ta umowa z COVEC). Miało to prawo zezłościć naszych zachodnich decydentów. Wcześniej przecież, za ważną infrastrukturę odpowiadały lokalne bądź niemieckie konsorcja. Konkurencja z Azji przecież nie może mieszać na naszym podwórku.

    Co do kilkukrotnie podnoszonej w Pana wpisie kar umownych, strony medalu są dwie: firma której nie płacono terminowo, nie mogła wykonywać swoich zobowiązań wobec podwykonawców, przez co podwykonawcy nie wykonując prac w terminie, doprowadzili do skutku kary umowne wynikające z umowy między COVEC i GDDKiA. Szachiści powinni się wypowiedzieć na temat tego zagrania. Zbieżność czasowa przebiegu tych wydarzeń, z nagłą niezapowiedzianą wizytą premiera Tuska w Niemczech, to zupełnie odrębna kwestia i chyba przez grzeczność wypadałoby pozostawić tą sprawę bez komentarza.

    P.S. Zauważyłem drobną literówkę w pierwszej części tekstu. Chiński premier nazywa się Wen Jiabao - podczas gdy pisze Pan: "Wen Jabao".
    W późniejszych akapitach pisze Pan już bez błędu.
  • @wrzask 17:54:28
    Ma Pan rację - kwestia kar umownych ma dwie strony i trzeba by poznać argumenty obu stron, bo różne dziwne informacje dochodziły z placu budowy tej części autostrady:

    "(...) Według części ekspertów chińska firma nie doceniła hermetyczności polskiego rynku. Rodzimi wykonawcy dawno podzielili między siebie obszar kraju i nie wchodzą sobie w drogę przy zdobywaniu kontraktów. A2: Chińczycy przerzucają piłkę na polską stronę
    Chińskie konsorcjum Covec przedstawiło nowe warunki kontynuacji prac na A2.... czytaj więcej »Dlatego z takim niepokojem przyjęli rywala z ogromnego kraju, który nie ma problemów z dostarczeniem taniej siły roboczej. Polskie firmy znalazły jednak słaby punkt COVEC–u - brak specjalistów znających język, polskie prawo oraz meandry skomplikowanej biurokracji.

    "Gdyby się zgodzili, zostaliby wyklęci"

    - To problem chińskich firm wszędzie w Europie. W Polsce jest on tym większy, że znalezienie inżynierów kosztowało ich więcej niż się spodziewali – mówi analityk rynku. Podobnie było z podwykonawcami. Nikt nie kwapił się do pracy z Chińczykami, bo wiedział, że jeżeli przyjmie takie zlecenie, to polscy wykonawcy mu tego nie zapomną i zostanie dosłownie "wycięty" z rynku – mówi nam osoba z branży. Ci, którzy się zdecydowali, zażądali wygórowanych stawek, a dodatkowo byli systematycznie "ostrzegani" przed dalszą współpracą. – Takie praktyki to tajemnica poliszynela – mówi analityk.

    Piasek piaskowi nierówny

    Chiński problem to nie tylko specjaliści i podwykonawcy. Pokutuje też "skok cywilizacyjny” z jakim mamy do czynienia odkąd UEFA przyznała nam prawo organizacji EURO 2012. Nad Wisłą ceny materiałów budowlanych w miejscach, gdzie realizuje się strategiczne inwestycje, idą ostro w górę."

    http://www.tvn24.pl/1,1706369,druk.html

    "Covec dyskryminowany?
    W oświadczeniu Covec wspomina też o "dużych opóźnieniach w płatnościach inwestora na rzecz Covecu" i uważa, że "niezbędne jest poprawienie komunikacji pomiędzy inżynierem kontraktu, inwestorem oraz generalnym wykonawcą".

    Jak mówił Maciejewski, GDDKiA nie ma żadnego długu wobec chińskiej spółki. - To jest powtarzanie nieprawdy przez firmę Covec. (...) Wszystkie płatności są wykonywane w takich terminach jakie są umownie zapisane – zapewnił.

    Według TVN24 Covec uskarża się również, że był przez inwestora, czyli GDDKiA, traktowany gorzej niż pozostali generalni wykonawcy autostrady A2. "Niedopuszczalne jest to, że główny inżynier kontraktu, nadzorujący projekt, nie zatwierdza surowców użytych przez Covec do podbudowy autostrady, w sytuacji, kiedy zostały one zakupione u tego samego producenta i mają takie same parametry jak te, użyte przez generalnych wykonawców na innych odcinkach budowy autostrady A2" – napisano w oświadczeniu"

    http://biznes.newsweek.pl/gddkia-o-covec--duzo-eufemizmow-i-malo-konkretow,78166,1,1.html

    Bardzo ciekawa jest zbieżność czasowa, która Pan przywołał (wizyta w Niemczech) - przyznam, że nie zwróciłem na to uwagi.

    Natomiast jeśli chodzi o meritum mojego tekstu - jestem zaskoczony, że minister Nowak nie wykorzystał okazji, aby wyjaśnić tę sytuację - chyba, że wyjaśnił, ale nie uznał za stosowne udzielić na ten temat szerszej informacji.

    Ciekawy jestem, jaka będzie odpowiedź ministra na interpelację posłów z PSL.

    Pozdrawiam
    ps literówka poprawiona, dzięki
  • @ander 18:23:49
    Dziękuję za rzeczową odpowiedź i poprawioną literówkę.

    Wydaje mi się, że p. minister Nowak, miał jedynie wytyczne co do swoich wypowiedzi i kierunku rozmów i nie jest osobą od wyjaśniania czegokolwiek. Mam pewne podejrzenia także co do słońca Peru, ale pozostańmy przy wierze, że Donald nie służy jedynie do wygłaszania z góry ustalonych prawd.

    Co więcej wydaje mi się, że sprawy COVEC dla strony polskiej są bardzo jasne, tak samo jak dla strony chińskiej i na forum medialnym, nic nie jest wyjaśniane. Raczej odbywa się gra, która wyjaśnia szarej masie, pewne ustalenia. (proszę traktować ostatnie zdanie jako radosne political fiction, autora komentarza).

    Dla oceny wszystkich wydarzeń dla niewtajemniczonego obserwatora, jak np. skromni komentatorzy z NE, kluczowe wydaje mi się kryterium czasowe. Jak wyglądał przebieg inwestycji aż do "wezwania na dywanik" naszego premiera? Czy piasek zaczął znikać z budowy od początku, czy później? Czy problemy z wypłacalnością COVEC zaczęły się przed czy po opóźnieniu wypłat z GDDKiA dla COVEC?

    Wydaje mi się, że takie pytania można mnożyć, ale moje rozważania w tym temacie urodziły parę wniosków, z którymi sam nie potrafię się sam ze sobą kłócić (chętnie usłyszę kontrargumenty osób o większej niż mojej wiedzy w tym temacie):

    - inwestycja COVEC'u to była pierwsza chińska inwestycja w ważną infrastrukturę drogową w UE! Chyba można założyć, że ze strony chińskiej byłaby skłonność do liczenia się nawet ze stratami, tylko po to by otworzyć europejską skrzynkę złota, a przy tym zebrać potrzebne doświadczenia i lekcje z "europejskich rynków".

    - inwestycja była w toku, bez zastrzeżeń przez pewien czas. Jakie wydarzenia miały wpływ na rzeczywisty przebieg w inwestycji? Biorąc pod uwagę powyższe pierwsze założenie (zupełnie własne, prostolinijne obserwacje) czy można zakładać, że wina leży tylko po stronie Chińczyków? (założenie to nie wyklucza błędów po stronie chińskiej, ale czy błędy strony chińskiej były takie by wykluczyć ich z wykonawstwa projektu?)
  • @wrzask 18:44:24
    "inwestycja COVEC'u to była pierwsza chińska inwestycja w ważną infrastrukturę drogową w UE! Chyba można założyć, że ze strony chińskiej byłaby skłonność do liczenia się nawet ze stratami, tylko po to by otworzyć europejską skrzynkę złota, a przy tym zebrać potrzebne doświadczenia i lekcje z "europejskich rynków". "

    I to jest właśnie ciekawe - bo w artykułach, które czytałem wcześniej, było wyraźnie sygnalizowane, że COVEC jako firma de facto państwowa, podąża wszedzie tam, gdzie swoje zainteresowanie kieruje chiński rząd (m.in. kraje afrykańskie)

    Nie wiem, na ile ten wybór jest miarodajny, musiałbym pogrzebać w anglojęzycznej prasie chińskiej, ale proszę zwrócić uwagę na wymowę tych cytatów:


    "Mimo wszelkich starań strony chińskiej, polska strona jakby celowo przeszkadzała w pracach, a nawet starała się uciekać do środków dyplomatycznych, by problem upolitycznić" - twierdzi autor artykułu zatytułowanego "Chińska firma spotkała się z niemiłym przyjęciem w Polsce".

    Zdaniem autora, prace nad 49-kilometrowym odcinkiem A2 trwały nieprzerwanie mimo wszelkich trudności i oszczerstw w lokalnych mediach. "Jednak z uwagi na fakt, że polska strona znacznie podniosła standardy wykonania, oraz ze względu na wzrost cen materiałów budowlanych i nieprzewidziane czynniki geologiczne całkowity koszt projektu wzrósł niebotycznie. Chińska firma miałaby wobec tego dołożyć do projektu 393,34 mln dolarów" - pisze autor, powołując się na związanych z projektem przedstawicieli firmy China Railway Engineering Group, której podlega Covec.

    Jak zapewnia cytowany przez "Renmin Ribao" badacz z Instytutu Nauki i Badań Technologicznych przy Ministerstwie Przemysłu i Technologii Informatycznych Chin, przedstawiany tylko z nazwiska Fenghe - oferta chińskiej firmy była zgodna z prawem, a cena adekwatna, zaś zarzuty ze strony UE złośliwe i bezpodstawne."

    http://m.newsweek.pl/wiadomosci-biznesowe,chinska-prasa-o-covec-i-autostradzie-a2,78354,1,1.html

    Jeśli natomiast chodzi o kwestie czasowe - tu należałoby przeprowadzić małe sledztwo - a bez dostępu do dokumentacji budowy obawiam się, że nie jest to możliwe, choć mozna by prześledzić arytkuły prasowe miesiąc po miesiącu i spróbowac wyciągnąć z tego jakieś logiczne wnioski.

    Przyznam jednak, że Pana sugestie są przekonywujące i z mojej strony raczej nie usłyszy Pan jakichś ważkich kontrargumentów.
  • @ander 19:24:55
    Wydaje mi się, że mało kto ma pełną wizję nt. sprawy i bardzo doceniam Pana podejście, wobec niewiadomych w tej sprawie.

    Coś co z racji na rozwój gospodarczy azjatyckiego giganta, widziałem jako mimo wszystko polską szansę, teraz jawi mi się w bardzo zacienionych barwach.

    Moje podejście do polityki jest dosyć prostolinijne. W polityce nie ma przyjaciół, są jedynie korzyści i straty wynikające z danych politycznych decyzji. Jeśli decyzje podejmowane, mogą przynieść korzyści obu stronom, to w danym momencie, można w mediach mówić o przyjaźni. Żadna jednak przyjaźń nie jest wieczna. "Przyjaźń" jest powiązana nierozłącznie z uwarunkowaniami, pozwalającymi na jej istnienie.
  • @R.Zaleski 15:05:12
    ""Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, spękania nawierzchni, jakie pojawiły się na odcinku autostrady A2 od węzła Świecko w stronę granicy z Niemcami, były planowane."

    Zatem poszkodowane pojazdy i ich właściciele mają prawo zaskarżyć GDDKiA w razie nieszczęścia i domagać się ciężkich odszkodowań. Ciekawe czy wtedy dyrekcja dalej będzie gadać głupoty...
    Oby oczywiście na tych odcinkach nie doszło do wypadków z powodu złej nawierzchni ale jak dyrekcję walną użytkownicy po kieszeni to mina jej zrzędnie. To jest sposób bo ludzie w Europie zaskarżają kogo trzeba w takich sytuacjach i sprawy wygrywają, czemu nie zastosować tego w Polsce ?

    Odnośnie kwestii "Czy minister Nowak był łaskaw wspomnieć swojemu chińskiemu koledze o problemach z firmą COVEC?" to raczej z pewnością nie wspomniał. Z prostej przyczyny, że Tusk uprzedził Nowaka, że Chińczycy... mogliby się obrazić i wypowiedzieć wojnę Polsce. I jakby przeszli w te i na zad przez Rosję to Putin by ukręcił łeb Tusku przy samej pupie. I kto by uprzedzał wtedy polski rząd, że ktoś tam może się obrazić ?
    Przepraszam ale ja już na poważnie nie jestem w stanie...

    Pozdrawiam.
  • @contessa 22:12:34
    Dobrze, że doczytałem Twój komentarz do Romana do końca :)

    A tak poważnie, choć masz rację, że ciężko tu mówić o powadze, jeśli minister za swój priorytet uważa przepchnięcie ustawy umożliwiającej przejezdność - to co minister Nowak zrobił, żeby szybko zareagować na sygnały, że DSS sobie nie radzi?
    Bo z tego, co czytałem, to uparcie dość długo twierdził, że wszystko jest w porządku i autostrada będzie przejezdna - dopiero ostatnio, kiedy pojawiły się wnioski o upadłość tej firmy, raczył przyznać, że nawet z przejezdnością będą jednak problemy...

    Pozdrawiam
  • @ander 22:34:04
    Przepraszam, pokręciłam trochę w komentarzu. Powinnam zrobić dwa.
    Co do tego co piszesz to Sławku Nowaku najlepiej idzie wymądrzanie się. On wszystkie rozumy zjadł i w ogóle jest naj naj naj. Na gębę owszem, on nawet gdy go informowano, że DSS jest o krok od ogłoszenia upadłości, twierdził, że to solidna firma, ą i ę i że nic takiego jej nie grozi. I hop - za kilka dni DSS ogłosiła upadłość...
    Laluś, nic więcej !
    Pozdrawiam.
  • @contessa 23:45:41
    Nic nie pokręciłaś - nie masz za co przepraszać! :)

    Ja mam tylko nadzieję, że kariera tego pana na stanowisku ministra naprawdę ważnego resortu - ważnego, bo błędy w infrastrukturze drogowej, kolejowej czy też morskiej mogą być zagrożeniem życia kogokolwiek z nas - będzie maksymalnie krótka.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej