Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Smoleńskie puzzle.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pod następującą notką blogera marektomasz: 

http://marektomasz.salon24.pl/286357,inscenizacja-na-siewiernym-synteza#comment_4108535

 

natrafiłem na następujący komentarz autora, markatomasza, do jednego z blogerów: 

 

„Sytuację na starcie mamy następującą - rozsypano przed nami tysiące puzzli. W tym nieznaną nam ilość puzzli do niczego nie pasujących (fałszywych), nieznaną nam ilość puzzli brakujących. Nie wiadomo tak naprawdę, ile puzzli, spośród tych rozsypanych, pochodzi z obrazka. Być może żaden. Po czym postawiono przed nami zadanie - proszę z tych puzzli ułożyć obrazek.

Oni (postkomuna) ułożyli już obrazek przedstawiony nam w raporcie MAK (absurdalny). Zaniedługo zobaczymy ten tworzony przez Komisję Millera. My jednak próbujemy ułożyć swój. Ponieważ nas interesuje wyłącznie prawda.

Do pracy zabrali się analitycy, blogerzy. Gdy tylko zbliżają się do satysfakcjonujących rezultatów, przeciwnik dosypuje nam garść puzzli dodatkowych. I znowu nie wiemy, ile z nich jest fałszywych, czy są tam jakiekolwiek prawdziwe. Mamy je dopasować. Ewentualnie odrzucić. Na przykład po stwierdzeniu (ciekawe jak?), że są nieprawdziwe.

Zabawę z dorzucaniem nam garściami puzzli dodatkowych nasz przeciwnik może kontynuować w nieskończoność. Trzyma przecież w ręku wszystkie dowody. Może zatem wyprodukować dowolną ilość "dowodów" nowych. Zabawa obliczona jest na zmęczenie dochodzących do prawdy. ”

 

Wydaje mi się, że to jest istota sprawy. Czyż nie widzimy tego chociażby w naszej codziennej, blogerskiej praktyce poszukiwania prawdy o tragedii w Smoleńsku?

 

 Gdy pojawiły się coraz mocniej podnoszone wątpliwości dotyczące ciał ofiar na miejscu tragedii, spowodowane rozwijaniem hipotezy 2M (Wiśniewski ciał nie widział, Wierzchowski widział), ni stąd, ni z owąd na portalu eOstrołęka pojawia się film, w którym ciała ofiar są stosunkowo dobrze widoczne. Czy to jest prawdziwy kawałek układanki, czy też fałszywy? Jeśli prawdziwy, to dlaczego pojawia się, w co tu dużo mówić, tak nietypowy sposób? CZY ISTNIEJE DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYKONANA PRZEZ ROSJAN, NA PODSTAWIE KTÓREJ BĘDZIE MOŻNA TEN FILM ZWERYFIKOWAĆ?

 

Gdy komisja Millera ujawniła, że posiada przynajmniej część nagrań z wieży, nagle okazuje się, że MAK je również posiadał, choć wcześniej temu zaprzeczał. CZY NAGRANIA Z WIEŻY OPUBLIKOWANE PRZEZ KOMISJĘ MILLERA, SĄ WSZYSTKIMI NAGRANIAMI, jakimi dysponuje komisja, czy też nie? Czy fragment układanki pt. „tu mówi wieża”, jest prawdziwy, w części prawdziwy czy być może... spreparowany?

 

Czy Pan Sławomir Wiśniewski, który podczas przesłuchania przes Zespołem Pana A.Macierewicza, długo rozwodził się na temat sztucznej mgły czy też urządzeniach, w które było wyposażone lotnisko w Smoleńsku w dniu 07.04.2010 oraz 10.04.2010, mówił to z sam siebie (aż sam Pan Macierewicz wyraził swoje zdziwienie, bo przecież nie zdążył nawet jeszcze spytać Pana Wiśniewskiego o „sztuczność” czy też „normalność” mgły), czy też został doszkolony przez fachowców wojskowych, co wielokrotnie SAM PODKREŚLAŁ? (tak twierdzą fachowcy wojskowi, fachowcy wojskowi uważają, według fachwców wojskowych itp.)

 

CZY ZEZNANIA PANA WIŚNIEWSKIEGO, TO PRAWDZIWY CZY FAŁSZYWY KLOCEK Z UKŁADANKI? A co z czasem w jego kamerze? Prawdziwy czy nie? Z jego pasją filmowania mgły? Wyłączeniem kamery tuż przed przelotem Tupolewa? I tak można w nieskończoność...

 

No a co z człowiekiem, który... sfilmował Wiśniewskiego na miejscu katastrofy?

 

Jeden z blogerów w jednym ze swoich komentarzy pod jedną z ostatnich notek FYMa, podzielił się obserwacją, że film nakręcony przez tego człowieka (Rosjanina? Polaka?) był puszczany w... TVN meteo!

Uwierzycie Państwo?

W TVN METEO – łącznie z kilkudziesięciominutowym wykładem na temat powstawania mgły! Naturalnej, oczywiście.

I teraz znowu kolejne pytanie: CZY TEN FILM, NA KTÓRYM WIDAĆ PANA WIŚNIEWSKIEGO, JAK FILMUJE MIEJSCE KATASTROFY, ZOSTAŁ POKAZANY W CAŁOŚCI CZY TEŻ NIE? A jeśli nie, to dlaczego? Czy to jest prawdziwy fragment układanki?

 

A czy przypominacie sobie Państwo videokonferencję z Moskwy, na której padły słowa o „szympansach w wieży” - czy ta konferencja odbyła się ot, tak sobie, czy też nie? Co nam, Polakom, chciano tego właśnie dnia udowodnić?

CZY TYLKO TO, ŻE TO WYŁĄCZNIE PILOCI POPEŁNILI BŁĘDY?

No tak, ale przecież to już nam „udowodnił” raport MAK. Jaki więc cel miała ta videokonferencja? Czy w tej układance z puzzli ma jakieś swoje miejsce? Czy też w ogóle do niej nie pasuje?

 

No i ostatni przypadek, jak to się mówi, z ostatniej chwili: pojawienie się w sieci filmu Pana Lilientala z przelotu i lądowania w Smoleńsku w dniu 07.04.2010 (Pan ten był w składzie oficjalnej delegacji, filmował swoją kamerą oczekiwanie na wylot, sam wylot, przelot i lądowanie). W filmie tym ewidentnie jest wycięty fragment z... podchodzenia do lądowania w miejscu, a w zasadzie przelotu nad miejscem, gdzie 3 dni później Pan Wiśniewski biegał ze swoją kamerą.

DLACZEGO WYCIĘTO TEN FRAGMENT? A MOŻE GO NIGDY W TYM FILMIE NIE BYŁO?

Trochę by to było co prawda dziwne, żewłaśnie w tym miejscu Pan Liliental przerwał filmowanie akurat na te dwie sekundy, ale...

No właśnie? Kolejny fałszywy fragment obrazka? Czy może jednak był prawdziwy, tylko teraz stał się... niekompletny?

 

Oczywiście, poruszyłem w swoim wpisie tylko drobną ilość spraw, drobną część „puzzli”

Przeciwnik cały czas nam ich dosypuje; tylko jak mamy sprawdzić, które z nich są prawdziwe, a które fałszywe? Na jakiej podstawie? Przecież wiemy, w czyim ręku jest zdecydowana większość dowodów; wiemy, jak pracuje komisja Millera i prokuratura, wiemy, jak do śledztwa pochodzi premier i polskie władze.

 

CO MOŻEMY W TAKIM RAZIE PRZYJĄĆ ZA ABSOLUTNIE PRAWDZIWE W SPRAWIE TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ?

 

Czas katastrofy? Miejsce? Okoliczności? Mgłę? Zeznania świadków? Trajektorię lotu? Brzozę? Naciski na pilotów? Stenogramy? Film Wiśniewskiego? Film „Koli”? Jakiś nowy film, który być może właśnie jest na etapie montażu?

Proszę sobie samemu na to pytanie odpowiedzieć: co możemy na 100 % uznać za prawdziwe. I zastanowić się, dlaczego wciąż ktoś dosypuje nam nowych, Smoleńskich puzzli...

 

* Dziękuję blogerowi marektomasz za inspirację i możliwość wykorzystania jego komentarza.

KOMENTARZE

  • @ander
    Ja za punkt wyjścia uważam, że ci ludzie żyli przed tymi zdarzeniami... a wróciły stamtąd ich ciała. Nie wiem czy wszystkie i nie wiem czy dokładnie tylko ich. Wierzę, że się tego dowiemy. Pozdrawiam.
  • @Avern
    Niestety, tak to chyba wygląda. Niektórzy czekają na raport komisji Millera: ale co to będzie za raport, skoro będzie oparty na kopiach zapisów? Ja w ogóle nie wyobrażam sobie, jak można badać taką katastrofę bez dostępu do wraku; czy komisja Millera zdaje sobie sprawę, do czego ma się zamiar posunąć, jeśli zdecyduje się na autorytatywne stwierdzenia?
    I te dziwne słowa pana Millera, że ten raport będzie jeszcze ostrzejszy w stosunku do strony polskiej...

    Pozdrawiam
  • Właśnie dosypywanie tych fałszywych puzzli
    jest dowodem na fałszowanie śledztwa, a zatem na zamach. Tyle razy już mówiono, że gdyby nie chciano ściemy, to od początku byłaby przejrzystość. A tak. Masz dowód na zamach.
  • @Petrus
    Zgadzam się; mało tego, to dosypywanie jest wyraźnie związane z kolejnymi odkryciami osób starających się dojść do prawdy. Ostatnio jest "wałkowana" przez różnych blogerów sprawa przerwania linii energetycznej biegnącej w okolicach lotniska w Smoleńsku, która nie pasuje do oficjalnego przebiegu wydarzeń (TUpolew nie mógł jej przerwać,był w czasie jej przerwania na wysokości 400 m, więc co ją przerwało?)- czy za chwilę w tej sprawie wypłyną nowe "fakty", które będą się ją starały jakoś wytłumaczyć?
    Pozdrawiam
  • Puzzle - doskonałe!
    To puzzle (doskonałe okreslenie!) każdy układa "na swoje kopyto". O to wszak chodzi! Wczoraj, bodaj, dołączył do tego po raz kolejny, zresztą, Donald Tusk. OBIECAŁ (to jego standardowe zachowanie) to, że jak tylko na biurku połołożą mu raport polskich śledczych, to "szybko oceni"(!) jak to pokazać, by było to dobre dla Polski!!! O sposób przedstawiania chodzi premierowi! A to puzzle, można, widać, pokazać od np. takiej strony, by nie zauważono jakichś części, które "na siłę" zostały wciśnięte, lub "domalowane", czego "z daleka" nie każdy zobaczy... Można np i okroić o (najistotniejszych) kilka cząstek. I po co w ogóle obiecywać, skoro i tak wiarygodność wobec...obiecującego premiera jest od dawna zerowa!
  • @AnnaZofia
    A przy okazji gnój klamał, mowiąc we Wprost, że to Prezydent Lech Kaczyński nie chciał z nim lecieć 7 kwietnia, że z inicjatywy Prezydenta doszło do rozdzielenia wizyt. Podłe kłamstwa tego rudego zdrajcy.
  • @AnnaZofia
    "Tusk... szybko oceni"(!) jak to pokazać, by było to dobre dla Polski!!!"
    Trafnie to Pani ujęła - sposób przedstawienia raportu jest dla premiera sprawą kluczową, a nie to, czy ten raport w jakimkolwiek stopniu może być rzetelny, skoro opiera się na... kopiach dowodów! A co z pytaniami strony polskiej do raportu MAK, skoro MAK sie już do nich... nie odniesie, bo sprawę uważą za zamknietą?
    To jakoś nie interesuje premiera...
    Pozdrawiam i dziękuję za cenne uwagi
  • Pierwszy wywiad
    Myślę, że w pierwszym wywiadzie Wiśniewskiego jest część prawdy. Sytuacja "klarowała" się i treść wypowiedzi też. Jeśli W. myślał, że "nasz odlatuje" tzn, że leciał z zachodu. Nie sądzę, by mógł pomylić tupolewa z małym może wojskowym samolotem. Wątek o oraniu ziemi skrzydłem raczej już zgodny z oficjalną wersją. I ciała. Nie było ich. Potem jednak były tylko dalej. (Film Mgła) Jak się tam znalazły? Ciała z filmu ostrołęckiego -ludzie sobie chodzą obok ja gdyby nic, a one leżą. W który to dzień było? Wszak ciał zabrano do Moskwy... niewyobrażalna hańba. Konieczna ekshumacja. Dostępu do wraku nie ma. I tak został umyty już na polanie. Szukać świadków...
  • @Yurko
    Panem Wiśniewskich zająłem się w swoich notkach "Moje pytania do Wiśniewskiego" I i II; bardzo dobrze jego zeznania (te z piewszych dni i teraz z przesłuchania przed Zespołrm A.M.) świetnie rozbija na czynniki pierwsze FYM. Wiśniewski jest kolejnym elementem puzzli - obawiam się, że fałszywym.
    Pozdrawiam
  • @ander
    Według mnie obie komisje się nawzajem ratyfikują dając niejako alibi i potwierdzenie wiarygodności jedna drugiej... a wyniki prac obu są gówno warte. Obie badają sprawy które niejako dotyczą ich jako strony mak strony certyfikującej sprzęt i lotniska a nasza rządowa ma określać brak winy rządu... lub maleńką w porównaniu do winy naciśniętego pilota... od telewizora dla ślepych głupców. Pozdrawiam.
  • @Avern
    Jak czyta się raport MAK, od razu zastanawia, jak bardzo mało miejsca jest poświęcone wytłumaczeniu, jak dokładnie samolot uderzył o ziemię i co spowodowało aż takie zniszczenia samolotu - w zasadzie tłumaczone jest to tym, że samolot odwrócił się na plecy i stąd tak niesamowita skala destrukcji oraz śmierć wszystkich pasażerów (sprawa przeciążenia ponad 100g).
    Dlaczego tak niewiele o tym napisano?
    Co do kwestii, że obie komisje badają (ły) sprawy, które ich dotyczą - pełna zgoda.
    To skandal.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej