Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Zamachowcy chcą nas skompromitować.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jaki mógł być cel zamachowców, którzy doprowadzili do Tragedii Smoleńskiej? Czy cel ten został osiągnięty?

Wydaje się, że z dzisiejszej perspektywy można się już pokusić o pewną ocenę, przynajmniej z naszej, polskiej perspektywy; należy przy tym pamiętać, że niewiele brakowało, aby w Tragedii tej zginął również Jarosław Kaczyński.

Jaka jest dzisiaj sytuacja w naszym kraju? Narodowy Bank Polski został przejęty, przy czynnym udziale prezydenta, przez ludzi związanych z SLD i PO. Prezydentem został członek Platformy Obywatelskiej. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zostało przejęte przez ludzi związanych z obecnym Prezydentem Komorowskim już w trzy dni po Tragedii Smoleńskiej. Instytut Pamięci Narodowej został częściowo sparaliżowany i jego przyszłość rysuje się w co najmniej ciemnych barwach. W telewizji publicznej przeprowadzono czystkę i niemal całkowicie wyeliminowano rzetelnych i uczciwych, a jednocześnie profesjonalnych dziennikarzy. Media prywatne pominę; od początku zajmują się głównie opozycją, więc pewnie nie za bardzo się orientują, co się dzieje w naszym państwie, szczególnie, jeśli chodzi o ekonomię i gospodarkę.

A co się działo w tym czasie u opozycji? SLD nie ma sensu się zajmować; skutecznie promują tą partię zaprzyjaźnione media, próbując wmówić społeczeństwu, że ta nowa twarz lewicy nie ma już twarzy Leszka Millera, choć to kłamstwo ma krótkie nóżki, co można było zobaczyć na niedawnej konferencji prasowej w Sejmie Pana Napieralskiego.

A co w PiS? No właśnie... Gdyby nie Jarosław Kaczyński, PJN nie musiałby powstawać – wystarczyłoby, żeby stery w PiS przejęły osoby, które PJN utworzyły. Czy Panowie Kurski czy też Ziobro zdołaliby temu zapobiec? Trudno powiedzieć, ale widząc determinację Pani Kluzik-Rostowskiej, jej tajne łamane przez przypadkowe spotkania z Palikotem, a teraz podobno pogawędki ze Schetyną, nie zdziwiłbym się, gdyby im się nie udało. Gdyby nie Jarosław Kaczyński, prawdziwej opozycji prawdopodobnie już by nie było; i w tym momencie zamachowcy mogliby powiedzieć, że osiągnęli swoje cele w 100 %!

Mogliby śmiało przystępować do wyborów z niemal równie 100 % - ową gwarancją, że mogą sobie nasz kraj nadal spokojnie niszczyć i rozkradać przez kolejne cztery lata – i nikt, ale to nikt nie będzie im w stanie w tym przeszkodzić.

Tego celu jednak nie osiągnęli; w związku z tym można założyć, że spróbują go osiągnąć w inny sposób. Jaki? I tu przechodzę do meritum mojej notki.

Jaki jest aktualny stan naszej wiedzy na temat Tragedii Smoleńskiej, starałem się niedawno opisać w swojej notce „Zamachowcy chcą nas skłócić”.Ten stan wiedzy można w skrócie ująć korzystając z wypowiedzi polskich prokuratorów na konferencji prasowej, która odbyła się kilka dni temu:

  1. Zamach został wykluczony – chyba, że pojawią się jakieś nowe, nieznane okoliczności.

  2. Faktyczna przyczyna lub też przyczyny katastrofy nie są znane.

Wniosek? Wiemy, że na razie, przynajmniej oficjalnie, nic nie wiemy...

Może inaczej: „oni” nic nie wiedzą. „Oni”, czyli władze i instytucje ze strony polskiej odpowiedzialne za prowadzenie śledztwa.

Dlaczego nic nie wiedzą? Wystarczy przeczytać polskie uwagi do Raportu MAK oraz wyciągnąć logiczne wnioski z braku dostępu do większości dowodów.

„My” jednak wiemy nieco więcej. „My”: czyli osoby, które starają się dotrzeć do prawdy, pomimo identycznej sytuacji w kwestii dowodów czy dostępności materiałów, jak oficjalne instytucje. Przez ostatni rok udało nam się wykazać wręcz nieprawdopodobną ilość matactw i kłamstw strony rosyjskiej, która wg Raportu MAK cały czas winą za katastrofę obciąża kpt. Protasiuka, ponieważ nie uwzględniła w swoim końcowym raporcie jego komendy na wysokości decyzyjnej 100 m „odchodzimy”!

Postępowanie władz polskich jest osobnym tematem samym w sobie, poczynając od potulnej akceptacji sposobu prowadzenia śledztwa, narzuconego przez władze rosyjskie. Do tego możemy dodać nieprawdopodobną wręcz ilość „wrzutek”, serwowanych nam przez „ekspertów”, „dziennikarzy”czy „tajemniczych świadków”, którzy widzieli niewidzialne kłótnie, czy też słyszeli w stenogramach rozmów z kabiny pilotów słowa wypowiadane przez gen. Błasika, których... nigdy nie wypowiedział.

Nie łudźmy się: naszemu śledztwu z uwagą przyglądają się również zamachowcy, którzy prędzej czy później reagują na nasze ustalenia. Bo nasze śledztwo, wbrew oczekiwaniom zamachowców, „zaprzyjaźnionych”mediów, ”ekspertów”, „dziennikarzy” i podobno zmęczonego już, na podstawie badań instytutów badania opinii publicznej, społeczeństwa, jak i pragnących wreszcie zakończyć „okres żałoby” władz, ciągle trwa. Nie będziemy przecież poważnie traktować ustaleń naszej prokuratury czy też komisji Millera, które głównie opierają się na... kopiach. Mamy też nadzieję, że z naszego śledztwa korzysta, przynajmniej w jakimś stopniu, Zespól Parlamentarny kierowany przez Pana Antoniego Macierewicza

My zamachu nie wykluczyliśmy, w odróżnieniu od MAKu, prokuratury czy też komisji Millera; wręcz przeciwnie, zastanawiamy się tylko, kto w nim mógł brać udział i w jaki sposób zamach ten został przeprowadzony. Widzimy też, że nasza praca jest obserwowana; zastanawiające, że gdy osoby prowadzące niezależne śledztwo, zaczynają dochodzić do pewnych bardzo ważnych wniosków, momentalnie pojawia się kolejna „wrzutka”, mająca za cel te ustalenia podważyć lub zdyskredytować. Widoczne jest też nagłe „uaktywnienie” się osób wrogo komentujących te ustalenia: zarówno w internecie, jak i w „zaprzyjaźnionych mediach”.

Celem zamachowców jest finalne zakończenie naszego śledztwa: chcą w ten sposób wreszcie zamknąć sprawę Tragedii Smoleńskiej, a jednocześnie zapewnić sobie dalszą kontrole nad naszym krajem. Zastanawiając się logicznie, w jaki sposób mogą to zrobić, przychodzi mi do głowy pewna możliwość, która chyba nie jest przez zbyt wiele osób brana pod uwagę:

zamachowcy będą chcieli nas skompromitować

Nas, czyli osoby prowadzące niezależne od władz śledztwo oraz opozycję, czyli PiS i przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego. Jego cały czas próbują „załatwić” na przeróżne sposoby, czego przykładem jest chociażby ostatnia sprawa RAŚ; jednak wydaje mi się, że to tylko wstęp do większej gry, której osią będzie mimo wszystko Tragedia Smoleńska.

Jak mogą nas skompromitować? Jak mogą skompromitować PiS, który jest chyba jedyną poważną siłą polityczną, domagającą się rzetelnego śledztwa i wyjaśnienia przyczyn tej Tragedii? Podsuwając odpowiednio spreparowany „trop” zamachowy, który będzie nieprawdziwy, ale jednocześnie będzie tak mocny, że z czasem uwierzy w niego większość osób prowadzących niezależne śledztwo, jak i sam Jarosław Kaczyński, który na jego podstawie zacznie atakować rząd czy też Prezydenta, zarzucając im kłamstwo i domagając się postawienia winnych pod sąd.

„Trop”, który w decydującym momencie „oni” będą w stanie obalić i czarno na białym pokazać opinii publicznej, że to Jarosław Kaczyński cały czas „grał” Tragedią Smoleńską, aby ponownie spróbować sięgnąć po władzę.

Pisząc to zakładam, że „oni”, czyli zamachowcy, mają jeszcze w ręku jakieś „atuty”, których do tej pory nie ujawnili; poprzednio „wyprodukowane” okazały się bowiem zbyt słabe i zostały w końcu obalone. Zakładam również, że „atuty” te są odpowiednio spreparowane i tym razem będą znacznie trudniejsze do podważenia; choć może być i tak, że najważniejsza będzie ich chwilowa, „medialna” moc, nie mająca głębszego oparcia w rzeczywistości. Zakładam, że uderzenie z „ich” strony będzie zapewne mocne; wydaje się też, że zostanie ono wykonane w jednym z następujących przypadków:

  1. Tuż przed wyborami parlamentarnymi

  2. W sytuacji, kiedy PO gwałtownie zacznie tracić poparcie, chociażby ze względu na coraz trudniejszą sytuację gospodarczą kraju

  3. W przypadku, kiedy obchody rocznicowe Tragedii Smoleńskiej pokażą prawdziwą siłę opozycji społeczeństwa wobec obecnych władz

Mogą do tego też dojść implikacje międzynarodowe oraz polityczna walka wewnętrzna w Rosji, o ile do niej faktycznie dojdzie; zakładam jednak, że aktualne rządzący i tak będą się starali za wszelką cenę utrzymać się przy władzy, bez względu na cenę, jaką w ostatecznym efekcie i tak zapłacą nie oni, a społeczeństwo. Dlaczego? Ponieważ biorąc pod uwagę sposób, w jaki aktualne władze naszego kraju prowadzą tzw. „śledztwo” w sprawie Tragedii Smoleńskiej, jest to dla zamachowców jedyna możliwa gwarancja, aby nigdy nie zostali postawieni przed sądem.



 

KOMENTARZE

  • anderze
    Tylko spokojna współpraca i analiza wersji da sukces. Nie walka na "swoje" ekspertyzy! To bardzo ważne
    Reszta analizy -zgodna z moimi odczuciami
    Pozdrawiam serdecznie
  • @1Maud
    Trudno się bronić przed ich "wrzutkami", nie wiedząc, do jakich fałszerstw już się posunęli, a do jakich mogą się jeszcze posunąć.
    Zastanawiam się na przykład, co w końcu zrobią ze sprawą zerwania linii energetycznej przed lotniskiem, która nijak nie pasuje do aktualnej godziny katastrofy...
    Co do spokoju - ma Pani absolutnie rację, nasz spokój i żmudne "dłubanie" wyprowadza ich chyba z równowagi :)
    Pozdrawiam
  • Cały czas to robią, tj. podrzucają tropy
    a mają ich niesłychanie dużo, wystarczy powtórzyć tylko to, co już się ukazało pierwszego dnia,

    ja najbardziej ubolewam, że komisja Macierewicza dała się złapać między innymi na "niedyspozycję" kontrolerów lotu,

    mało tego, JK dał się podpuścić i oskrażał,

    i tak będzie dalej
  • @ander
    Tak, tak, tak ! Uny wszystkie mają wiedzieć, że my wiemy jaki może być ich ewentualny następny krok.

    Pozdrawiam.
  • @interesariusz
    Moim zdaniem samo "utrącenie" hipotezy zamachu, przynajmniej na jakiś czas, to za mało - "oni" chcą to wykorzystać politycznie, do ostatecznego wyeliminowania prawdziwej opozycji. Ich ideałem byłoby odejście JK z polityki w ogóle - to oczywiste.
    Co do komisji AM - wydaje mi się, że jak na tak skromne mozliwości, i tak udało im się kilka spraw pokazać, dzięki np przesłuchaniu Wiśniewskiego, nawet abstrahując, w którym momencie Wiśniewski mówił prawdę, a w którym tej prawdy unikał.
    Mam nadzieję, że jednak doświadczenie AM z pracy ze służbami zminimalizuje możliwość "podrzucania" jego zespolowi fałszywek.
    Pozdrawiam
  • @contessa
    Niech sobie nie myślą, że my nie myślimy, jakie kłamstwo "oni " jeszcze mogą wymyślić.
    Myślimy :)
    Pozdrawiam
  • @ander
    "Zastanawiam się na przykład, co w końcu zrobią ze sprawą zerwania linii energetycznej przed lotniskiem, która nijak nie pasuje do aktualnej godziny katastrofy..."
    --------------------------------------------------
    ... oni z tym NIC nie zrobia, niewazne, ze nie pasuje. Bardzo duzo rzeczy w ich ( MAK & PL Co ) przekazie jest nielogiczne lub przeklamane i tez NIC z tym nie robia.

    Z trescia notki sie 100 % zgadzam, pozdrawiam serdecznie.
  • @ander
    Gratuluję bardzo dobrego tekstu :)

    Zamachowcy z całą pewnością chcieli nas skompromitować. Od pierwszych dni po 10.04.2010. Najsolidniej była przygotowana akcja z filmikiem Koli, z fałszywymi notatkami w Agencji Wywiadu. Ale nie wyszło.

    Aktualnie zostaje im tylko jedno - walić w JarosławaKaczyńskiego jak w bęben. W najważniejszego, najcenniejszego dziś polskiego polityka. Uderzać w niego medialnie pod każdym możliwym pretekstem, a nawet bez powodu. Ośmieszając się chaotycznym fałszowaniem dokumentów programowych RAŚ-a. Chyłkiem, w nocy, jak złodzieje (polecam tekst 1 Maud).
    Ludzie powiązani z zabójcami mogą już tylko wykorzystywać swoją gigantyczną przewagę w mediach "mejnstrimu" - w TVN-ie, w Polsacie, w gazetkach kolorowych. Nie licząc się z poczuciem zdrowego rozsądku u swoich słuchaczy, u własnych widzów. Racje przestały być dla nich ważne. Ich strach jest silniejszy.

    Druga ścieżka sukcesu dla zbrodniarzy smoleńskich - powiązanych ściśle z obozem obecnej władzy - to podtrzymywanie słabości organizacyjnej PiS-u. Obawiam się, że nie cała agentura postkomuny - zainstalowana wcześniej głęboko w jedynej partii opozycyjnej, czyli w Prawie i Sprawiedliwości - znalazła się u Kluzikowej. PiS jest ciągle osłabiany przez niektórych swoich polityków.

    Trzeciej ścieżki chroniącej zbrodniarzy przed więziennymi celami nie widzę.
    Pozdrawiam!
  • @hamburg
    To prawda - czasem odnoszę, za pewne nie tylko ja, wrażenie, że nie zależy im zbytnio na "spójności" przekazu; sądzę, że będzie tak tak długo, jak "zaprzyjaźnione" media będą nad nimi roztaczały parasol ochronny.
    Czy to się może zmienić?
    To się musi zmienić.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @marektomasz
    "Racje przestały być dla nich ważne. Ich strach jest silniejszy."

    Mam nadzieję, że przez ten strach zaczną popełniać błędy :)
    Co do Pana krótkiej analizy PiS - mam nadzieję, że ta partia w końcu sobie z tym poradzi, jeśli baczniej zacznie zwracać uwagę na swój społeczny odbiór, chociażby wśród osób zaangażowanych w sprawę wyjaśnienia Tragedii Smoleńskiej.
    I zacznie podejmować właściwe decyzje.
    Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za cenny komentarz
  • Wybory
    Konkluzja tekstu porusza najważniejszy problem:
    rząd będzie "musiał" sfałszować wybory (jeżeli opozycja stanie przed szansą wygranej) po to, by uniknąć odpowiedzialności.
    Jak temu przeciwdziałać jest zadaniem równie ważnym, jak wyjaśnienie prawdy o Smoleńsku...
    Pozdrawiam!
  • @Nessun Dorma
    "...rząd będzie "musiał" sfałszować wybory ... po to, by uniknąć odpowiedzialności."

    Bardzo cenne spostrzeżenie!
    Pozdrawiam
  • @ander
    Też uważam, że szykują jakąś niespodziankę z kieszonki przed wyborami. Aż ciężko mi sobie wyobrazić, co mogłoby to być.

    Co do pierwszej części tekstu, do tego: "Gdyby nie Jarosław Kaczyński, prawdziwej opozycji prawdopodobnie już by nie było; i w tym momencie zamachowcy mogliby powiedzieć, że osiągnęli swoje cele w 100 %!"
    chce napisać tyle, że zdrajcy są bezwzględni, ale nie są głupi. Według mnie, gdyby Jarosławowi Kaczyńskiemu stała się najmniejsza krzywda, poparcie dla PiSu skoczyłoby natychmiast ogromnie. Tym bardziej gdyby leciał tamtym samolotem. To nie jest niedopatrzenie; raczej dalekosiężny plan.
  • ander
    Jeżeli to był zamach , a wiele przesłanek wskazuje na to , że był, to nasze bezwolne marionetki były tylko wykonawcami poleceń. Organizatorów zamachu trzeba szukać zagranicą , naszych sądzić za współudział.
  • To był zamach, ale upieranie się iż wiemy jak to zrobiono jest właśnie nieodpowiedzialne, bo NIE WIEMY JAK BYŁO
    Nie wiemy nawet czy był wybuch czy nie, ale wiele wskazuje na to iż był czy to na ziemi, czy w powietrzu tuż nad drzewami. Mogli jednak później też odpowiednio spreparować samolot, "wystylizować" go na wygląd po katastrofie, czyli maskirowka podobna do wizji FYM-a.

    Faktycznie PO nie dopuszcza opcji iż PiS mógłby rządzić, czyli wybory ustawią, wyniki PiS zaniżą grubo poniżej 230 posłów, a "bul" desygnuje na premiera np Schetynę, a może Nowaka, albo nawet Balcerowicza pompowanego od czasów FOR jeszcze przed 2007 rokiem, te ruchy "obrońców demokracji".

    Nam pozostaje walczyć o uczciwe i wygrane wybory. Jeżeli przegramy, to opcja strajkowa, uliczna? Czy cierpliwe czekanie i trwanie, może zdarzy się CUD...

    http://strefa.nowyekran.pl/post/9151,program-pana-opary-budowanie-alternatywy-dla-pis

    A może tak? Uzupełnimy siły PiS o ile PiS nas zechce... ale w jednym komitecie wyborczym. Inna opcje są ryzykowne, a nawet dywersyjne. Jest zagrożenie że byłoby jak w 1993 i do władzy dojdzie SLD z PSL, a ci chyba z PJN się chcą zblokować, w takich plotkach bywa ziarno prawdy.
  • Zamachowcy chcą nas skompromitować
    Wygląda na to, że im się to doskonale udało.
  • „Zamachowcy chcą nas skompromitować.”
    Niech zaczną od mnie.
  • @Nessun Dorma
    Być może systematycznie składane wnioski o uchylanie immunitetu, tak jak np. ostatnio PO contra Jarosław. Myślę, że zmasowany atak może przynieść owoce.
    Nie wiem, może palnęłam głupstwo, więc proszę mnie objeżdżać z dozą miełosierdzia bo ja tylko tak sobie "głośno myślę". :):)

    Pozdrawiam.
  • @Grzegorz Rossa.
    Hahaha, oni ? Od Pana? A w życiu ! To by była ich porażka.
    A poza tym - oni tylko palcem grożą i marszczą brew, ale gdy przychodzi do konfrontacji na argumenty, to płemieł w try miga wyjeżdża np. w Dolomity, wystawiając "izwinitie, pażałsta, eta była aszybka", a (p)łezydent idzie na chorobowe.
    Co najwyżej może Panu nagle zatarasować drogę jakiś TIR, spaść na głowę cegłówka albo coś w ten deseń.
    Czego oczywiście nie życzę.

    Pozdrawiam.
  • @contessa: Co najwyżej może Panu nagle zatarasować drogę jakiś TIR, spaść na głowę cegłówka albo coś w ten deseń.
    O tym mogę tylko pomarzyć. Ale gdyby jednak tak się stało, to niech Pani wie, że oni tym rozreklamowaliby tę technologię:

    http://www.scribd.com/doc/38954583/W%C4%99glowodory-Produkcja-podziemna-ze-z%C5%82o%C5%BC-w%C4%99gla

    Niech wszyscy Państwo wiedzą: mi „przytrafia się nieszczęśliwy wypadek” — Państwo wdrażają. Oczywiście, Państwo z wdrożeniem nie muszą czekać aż „nieszczęśliwy wypadek mi się przytrafi”. Państwo mogą wdrożyć w każdej chwili. Choćby nawet dziś.

    Pozdrawiam,
  • @jaksa
    "...poparcie dla PiSu skoczyłoby natychmiast ogromnie."

    Tylko kto by wtedy rżądził w tym PiSie?
    I co by było wtedy priorytetem?

    Pozdrawiam
  • @Andy 51
    "Organizatorów zamachu trzeba szukać zagranicą , naszych sądzić za współudział."

    Wydaje mi się, że przeprowadzenie całej operacji nie byłoby możliwe bez dość znacznego udziału "naszych". Być może nie zdawali sobie do końca sprawy, w co "grają"; ale teraz już z pewnością to wiedzą.
    Pozdrawiam
  • @Marek Kajdas
    Ma Pan rację - nie wiemy, jak przebiegał zamach. Natomiast skala matactw i oszustw przy śledztwie, zachowanie władz polskich i rosyjskich oraz instytucji odpowiedzialnych za przebieg śledztwa wręcz wyklucza, aby to była zwykła katastrofa lotnicza. Nie będę podawał przykładów, myślę, że Pan je doskonale zna.
    Co do wyborów - spodziewam się, że obecne władze zrobią wszystko, aby PiS ich nie wygrał; ostatnia sprawa z RAS jest tego dobitnym dowodem.
    Pozdrawiam
  • all
    Jednym ze sposobów na ośmieszenie idei zamachu może być nadaktywność osób twierdzących, że tupolew w ogóle nie wyleciał, w smoleńsku był czas +5 a nie +2, w lesie nic się nie rozbiło tylko to była maskirowka a kaczyńskiego wywieziono za ural its a więc robienie ze śledczych nawiedzonych idiotów

    tymczasem mamy mocne dowody jeśli nie zamachu to co najmniej fałszerstwa nagrań z kokpitu, możliwe jest zgromadzenie dowodów na fałszywą radiolatarnię + wybuch termobaryczny

    dywagacje o maskirowce jedynie zaciemniają obraz i nie służą niczemu

    w tym samym czasie inni blogerzy dokonują analizy taśm MAK-u i znajdują na nich ślady edycji.

    można też zapytać czemu nikt nie stawia pytań publicznie - skoro tupolew ściął brzozę na wysokości 6 metrów to jakim cudem NIE ŚCIĄŁ stojących dwa kroki dalej dwóch kolejnych brzózek, tak skrzętnie ukrywanych na zdjęciach Amielina?

    gdzie jest wrak?

    gdzie są nagrania?

    gdzie są protokoły z sekcji?

    gdzie są ciała ofiar? w zaspawanych trumnach-których-nie-wolno-otwierać?
  • @konserwatystka
    "Wygląda na to, że im się to doskonale udało."

    Dlaczego Pani tak uważa?
    Pozdrawiam
  • @Grzegorz Rossa.
    "Niech zaczną od mnie."

    Myślę, że z Panem im się nie uda, o czym doskonale wiedzą - bo orientacji to im nie można zarzucić.
    Pozdrawiam
  • @Acontrario
    Być może właśnie ta skąpa ilość informacji podawanych do wiadomości ogółu ma nas sprowokować do stawiania najbardziej karkołomnych hipotez.
    Co do pracy FYMa - czytam jego notki bardzo uważnie i wydaje mi się, że nie raz doszedł do ciekawych wniosków, nad którymi również należy się bardzo poważnie zastanowić.
    Być może cała akcja była dużo bardziej wielopoziomowa, niż nam się to wydaje.
    Natomiast co do Pana pytań, których nikt nie stawia publicznie - to świadczy moim zdaniem o tym, że istnieją współsprawcy zamachu i mają oni wpływy w naszym kraju. To nie jest normalne, że wszystkie główne media w kraju należącym do NATO w zasadzie w ogóle nie zajmowały się kwestią zamachu - a jeśli już, to tylko na zasadzie ośmieszania i wyszydzania.
    De facto pytania, które Pan postawił na końcu swojego komentarza, również są bardzo poważnymi poszlakami, że był zamach, prawda?
    Pozdrawiam
  • @Acontrario: w lesie nic się nie rozbiło
    A rozbiło?

    ==============================================
    „można też zapytać czemu nikt nie stawia pytań publicznie - skoro tupolew ściął brzozę na wysokości 6 metrów to jakim cudem NIE ŚCIĄŁ stojących dwa kroki dalej dwóch kolejnych brzózek, tak skrzętnie ukrywanych na zdjęciach Amielina?”
    ==============================================

    Pamiętam, że Pan już o tym napisał w komentarzu w moim blogu:

    http://Grzegorz.Rossa.nowyekran.pl/post/8234,klamca-powinien-miec-dobra-pamiec-i-znac-prawa-fizyki#comment_53259

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej